To niebywałe, ale trenerka konia oprócz gry w koszykówkę, nauczyła go także tańczyć, wysyłać maile, pić drinki, a nawet... korzystać z toalety.

Pani Karen twierdzi, że potrafi nauczyć inne zwierzęta różnych trików. "Trzeba mieć mnóstwo czasu i oddać swoje serce. Wtedy efekt będzie gwarantowany. To zależy od nas samych, w jaki sposób będziemy traktować psa czy kota" - twierdzi.

Za jedyne 600 dolarów można zostawić swojego rumaka pani trenerce, a w miesiąc koń będzie potrafił wyczyniać takie sztuczki jak Francisco. Chyba warto.