"Czarodzieje" zwyciężyli, mimo że byli lepsi od "Kozłów" tylko w pierwszej kwarcie, wygranej różnicą aż 18 punktów (40:22). Początek wyraźnie ustawił spotkanie. W drugiej i trzeciej części górą byli gospodarze, a czwarta zakończyła się remisem.

Gortat trafił dwa z sześciu rzutów z gry i wykorzystał obydwa wolne. Miał siedem zbiórek (wszystkie w defensywie), dwie asysty, przechwyt i blok. Dwukrotnie faulował.

Zespół Wizards wygrał pięć z ostatnich sześciu meczów, w tym cztery kolejne wyjazdowe. W hali w Milwaukee najskuteczniejszy był Bradley Beal - 21 pkt. Wśród zawodników Bucks wyróżnił się Giannis Antetokounmpo - 23 pkt, 13 zbiórek, osiem asyst, sześć bloków.

W tabeli Konferencji Wschodniej Wizards zajmują czwarte miejsce (bilans gier 36-25). Na czele Toronto Raptors 42-17.

Znakomita gra w końcówce meczu Dwyane'a Wade'a zapewniła zwycięstwo Miami Heat nad Philadelphia 76ers 102:101. 36-letni koszykarz zdobył aż 15 z ostatnich 17 punktów Heat i trafił też rzut na wagę sukcesu. Łącznie uzyskał 27 "oczek".

Na niecałe pół minuty przed końcową syreną to "Szóstki" prowadziły 100:97, ale wówczas sprawy dosłownie w swoje ręce wziął Wade, najpierw doprowadził do remisu, a potem zdobył dwa punkty przy stanie 100:101.

Wicemistrzowie NBA Cleveland Cavaliers pokonali Brooklyn Nets 129:123, a w ich szeregach znów brylował LeBron James. Zapisał 13. w tym sezonie i 67. w karierze triple-double - 31 punktów, 12 zbiórek, 11 asyst. Został 11. zawodnikiem w historii, który osiągnął granicę 8 tysięcy asyst.

"Kawalerzyści" wygrali z Nets po raz dziesiąty z rzędu w swojej hali. Nie przegrali z tym rywalem od prawie pięciu lat.