W piątek biało-czerwoni przegrali 24:29 z Argentyną, a w sobotę pokonali Białoruś 28:27 i ostatecznie zajęli ostatnie, czwarte miejsce w imprezie. Zwyciężyła Hiszpania przed Białorusią i Argentyną.

25 minut dobrej gry w wykonaniu biało-czerwonych nie wystarczyło, żeby uniknąć pogromu. Paradoksalnie, pomimo wysokiej porażki, najjaśniejszym punktem w polskim zespole był... bramkarz Adam Morawski, który zwłaszcza przed przerwą wygrywał wielokrotnie pojedynki sam na sam i raz po raz popisywał się efektownymi paradami.

Początek spotkania napawał optymizmem, gdyż Polacy prowadzili wyrównaną walkę z aktualnymi wicemistrzami Europy, którzy na koncie mają też m.in. dwa złote medale MŚ (2005, 2013). Gra toczyła się w szybkim tempie, Morawski dwoił się i troił w bramce, odbijając piłki w sytuacjach wydawałoby się beznadziejnych, a wynik oscylował wokół remisu.

Dramat zaczął się od niewykorzystanego przez Przemysława Krajewskiego rzutu karnego w 26. minucie przy stanie 11:12. Po serii prostych błędów w końcówce pierwszej połowy gospodarze schodzili na przerwę prowadząc 17:12. Autorem dwóch ostatnich trafień w tej części był bramkarz Gonzalo Perez de Vargas, który celnie rzucał do pustej bramki.

Po zmianie stron przypomniała się druga część gry z pierwszego meczu w tym turnieju z Argentyną. Akcje Polaków w ataku były przewidywalne, obrona praktycznie nie istniała i w dodatku błędy mnożyły się w postępie geometrycznym. Brakowało koncentracji. Nic więc dziwnego, że gospodarze, którzy szykują się do styczniowych mistrzostw Europy w Chorwacji, powiększali bez trudu przewagę. Zwłaszcza, że w bramce rywali bardzo dobrze spisywał się znany z gry w Orlenie Wiśle Płock (2014-2017) Rodrigo Corrales.

W ostatnich minutach Hiszpanie mogli sobie pozwolić na widowiskowe zagrania "pod publikę", stosując m.in. efektowne wrzutki i pozwalając na indywidualne popisy.

Od piątku Polacy grać będą w turnieju prekwalifikacyjnym do MŚ w portugalskim Povoa de Varzim. Ich rywalami w walce o awans do kolejnej fazy eliminacji będą Kosowo (12.01), Cypr (13.01) i na zakończenie Portugalia (14.01). Do następnej rundy kwalifikacji awansuje tylko zwycięzca. Turniej finałowy zorganizują w styczniu 2019 Dania i Niemcy.

Hiszpania - Polska 37:22 (17:12)
Hiszpania: Gonzalo Perez de Vargas 2, Rodrigo Corrales - Eduardo Gurbindo 6, Joan Canellas 5, David Balaguer 4, Adria Figueras 4, Daniel Dujshebaev 3, Angel Fernandez 3, Julen Aginagalde 3, Valero Rivera 2, Raul Entrerrios 2, Ferran Sole 2, Alex Dujshebaev 1, Daniel Sarmiento, Viran Morros, Gedeon Guardiola, Iosu Goni
Polska: Adam Morawski – Arkadiusz Moryto 5, Tomasz Gębala 4, Przemysław Krajewski 3, Kamil Krieger 2, Rafał Przybylski 2, Kamil Syprzak 2, Piotr Chrapkowski 2, Maciej Gębala 1, Łukasz Gierak 1, Stanisław Makowiejew, Paweł Genda, Patryk Walczak, Adrian Nogowski