Polacy nie przejmują się beznadziejną formą
Polacy zaprezentowali się podczas meczu z Macedonią słabiutko. Niezbyt się tym jednak przejęli. "Forma ma przyjść na spotkanie z Niemcami 8 czerwca" - powtarzają nasi kadrowicze. "Na razie jesteśmy po prostu w środku przygotowań" - tłumaczą się podopieczni Leo Beenhakkera.
- Tomaszewski: To najsłabsza kadra w historii
- Beenhakker: Teraz wiem, kogo skreślić
- Niemcy nie potrafili wygrać z Białorusią
- Niemcy na Euro bez swojej gwiazdy?
- Nottingham Forest chce Saganowskiego
- Niemcy boją się tajnej broni Beenhakkera
- Zobacz gola Żurawskiego w meczu z Albanią
- Niemcy grają w kosza, Czesi w golfa
- Oni zagrają z Albanią
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Oczywiście, że chcielibyśmy wygrywać wszystko, ale to nie jest możliwe. Jesteśmy w trakcie przygotowań, a poprzez mecze z Macedonią i Albanią mamy wypracować formę na mecz z Niemcami" - tłumaczył po meczu Paweł Golański.
Niektórzy zawodnicy widzą, że forma idzie w górę. "Widać było progres, ale to ciągle nie to" - ocenił Marek Saganowski. Zadowolony nie był z siebie Tomasz Kuszczak. "Przy golu byłem trochę zasłonięty. Straciłem piłkę z oczu. Zobaczyłem ją w ostatniej chwili i próbowałem interweniować instynktownie. Piłka była śliska i źle ją wybiłem do boku. Tam nabiegał tłum ludzi. Niestety trafiła do Macedończyka i ten wbił ją do siatki. Obrońcy mogli mnie asekurować, ale nie mam do nich pretensji" - zakończył w wywiadzie dla gazeta.pl.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!