To był naprawdę straszny widok. Brutalny wślizg, prosto w nogi napastnika Eduardo da Silvy prawie urwał mu stopę. Ta mrożąca krew w żyłach sytuacja wydarzyła się w lutym tego roku podczas ligowego meczu przeciwko Birmingham City. Dziś dotarła do nas dobra wiadomość. Napastnik londyńskiego Arsenalu za trzy tygodnie powróci już na boisko.
"Nie mogę się już doczekać chwili, kiedy będę miał go do dyspozycji. Cieszę się, że najgorsze przewidywania, iż Eduardo nigdy nie będzie mógł zagrać w piłkę, nie sprawdziły się" - powiedział menadżer Arsenalu Arsene Wenger.
>>>Przeczytaj o wypadku da Silvy
>>>Zobacz, jak wyglądała kontuzja Eduardo
Da Silva w lutym, dzień po nieszczęśliwym zdarzeniu, przeszedł operację. Przez kontuzję nie zagrał w mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii.
>>>Grożą sprawcy kontuzji piłkarza Arsenalu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|