Wraz z nim odchodzą asystenci Marcin Węglewski i Kamil Potrykus. Michniewicz prowadził Pogoń od 9 kwietnia ub.r.

"Portowcy" sezon zakończyli niedzielną porażką z Legią Warszawa 0:3. Po tym spotkaniu stołeczny zespół świętował zdobycie mistrzostwa Polski. Pogoń natomiast zakończyła rozgrywki z dorobkiem 30 punktów na szóstym miejscu. W rundzie zasadniczej zajęła trzecie miejsce.

Klub jeszcze nie zdecydował, kto będzie jego następcą.

Sam Michniewicz nie komentuje decyzji klubu. Na Twitterze napisał jedynie: "Kontrakt został wypełniony. Dziękuję wszystkim, z którymi miałem przyjemność pracować na chwałę Portowców i tym, którzy zawsze nas wspierali."

Prezes Pogoni Jarosław Mroczek zapytany o powód rozstania się z trenerem stwierdził: "Chodzi nam o rozwój drużyny. Mieliśmy inną wizję dalszego jej prowadzenia."

Mroczek zapewnił, że z Michniewiczem rozstaje się w dobrej atmosferze: "Kontrakt nie został zerwany. Byliśmy umówieni na prowadzenie drużyny na ten sezon i kontrakt się wypełnił. Po prostu nie podpisujemy innego."

Prezes dodał, że wynik, jaki osiągnął zespół Pogoni pod kierownictwem Michniewicza jest dobrze oceniony przez zarząd klubu. Powodem zwolnienia nie jest także nieutrzymanie trzeciego miejsca w lidze, jakie zespół zajmował po rundzie zasadniczej. Ostatecznie Pogoń skończyła rozgrywki na szóstym miejscu, nie uzyskując awansu do rozgrywek europejskich.

- Bylibyśmy nieprofesjonalni, gdybyśmy pod wpływem jednego czy dwóch meczów podejmowali taką decyzję. Ocenialiśmy grę zespołu w ciągu całego sezonu i wierzymy, że może być jeszcze lepiej - powiedział Mroczek.

Na giełdzie transferowej wśród kandydatów do objęcia fotela trenerskiego po Michniewiczu wymieniani są m.in. Maciej Skorża i Dariusz Dźwigała.

- To informacje kreowane przez dziennikarzy. Niech ci co to piszą kupią sobie klub, będą mogli zatrudniać kogo chcą. My jesteśmy na etapie poszukiwań. Wbrew pozorom jest sporo kandydatów na rynku - skomentował prezes Mroczek.

Pod wodzą Michniewicza klub awansował do mistrzowskiej ósemki ubiegłego sezonu, ale nie wygrał w niej ani jednego meczu i zajął 8. lokatę. W tym roku było znacznie lepiej. Pogoń zakończyła sezon zasadniczy na trzecim miejscu. W grupie mistrzowskiej wygrała dwa spotkania, jedno zremisowała i cztery przegrała.

Łącznie pod okiem Michniewicza zespół rozegrał 49 oficjalnych spotkań. 15 razy wygrał, 18 zremisował i 16 przegrał.