Ten mecz był debiutem w roli trenera Arki Leszka Ojrzyńskiego, który w poniedziałek zastąpił Grzegorza Nicińskiego. Nowy szkoleniowiec beniaminka ekstraklasy nie miał jednak do dyspozycji pauzującego za żółte kartki Mateusza Szwocha oraz kontuzjowanych Marcusa Viniciusa i Przemysława Trytki.

Z kolei w Lechii zabrakło Grzegorza Wojtkowiaka, który w środę przeszedł operację kolana. Po czterech meczach pauzy za czerwoną kartkę do gry wrócił boczny pomocnik Sławomir Peszko.

Faworytem tego spotkania byli gospodarze, którzy mieli 20 punktów więcej od rywali, ale początek należał do przyjezdnych. Już w pierwszej minucie obrońcy biało-zielonych zablokowali strzał w polu karnym Rafała Siemaszki, a w siódmej Dariusz Formella trafił z 17 metrów w poprzeczkę.

W miarę upływu czasu zaczęła się jednak uwidaczniać coraz wyraźniejsza przewaga Lechii. W 23. minucie po centrze Sławomira Peszki Marco Paixao główkował nad poprzeczką, a 180 sekund później po sprytnie rozegranym rzucie wolnym uderzenie Ariela Borysiuka obronił Konrad Jałocha.

W 27. minucie swoją dominację gdańszczanie udokumentowali bramką. Po dośrodkowaniu z prawej strony Flavio Paixao jego brat bliźniak Marco idealnie nabiegł na piłkę i kolanem wpakował ją do siatki. Portugalczyk zdobył również bramkę w zremisowanym 30 października w Gdyni 1:1 pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zespołami.

Na początku drugiej połowy nie działo się nic godnego uwagi. Gospodarze grali głównie w poprzek, a gdynianie stali na własnej połowie i spokojnie się przyglądali się rywalom. Dopiero błąd Michała Marcjanika sprawił, że lechiści podwyższyli prowadzenie. Środkowy obrońca Arki zagrał wprost do Peszki, który po krótkim rajdzie chciał dośrodkować, ale piłka odbiła się jeszcze od Marcjanika i wpadła w krótki róg zdezorientowanego Jałochy.

W 64. minucie swoją drugą bramkę mógł zdobyć Marco Paixao, jednak jego uderzenie z 17 metrów obronił na róg golkiper gdyńskiej drużyny. Tymczasem w 70. minucie goście strzelili kontaktowego gola. Po zagraniu rękę Flavio Paixao Tomasz Musiał podyktował rzut wolny, a niemalże z linii pola karnego Dusana Kuciaka pokonał Dominik Hofbauer.

W końcówce gdynianie śmielej zaatakowali, jednak nie zdołali doprowadzić do remisu. Zwycięstwo Lechii zasłużone, ale odniesione po przeciętnej grze.

Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 2:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Marco Paixao (27), 2:0 Sławomir Peszko (62), 2:1 Dominik Hofbauer (70-wolny)
Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Jakub Wawrzyniak, Sławomir Peszko. Arka Gdynia: Miroslav Bożok, Antoni Łukasiewicz
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 28 145
Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Paweł Stolarski, Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak - Flavio Paixao (71. Lukas Haraslin), Ariel Borysiuk, Milos Krasic, Rafał Wolski, Sławomir Peszko (86. Simeon Sławczew) - Marco Paixao (76. Grzegorz Kuświk)
Arka Gdynia: Konrad Jałocha - Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Krzysztof Sobieraj, Marcin Warcholak - Dariusz Formella (66. Adrian Błąd), Antoni Łukasiewicz, Adam Marciniak, Dominik Hofbauer, Miroslav Bożok (81. Michał Nalepa) - Rafał Siemaszko (66. Josip Barisic).