W Niecieczy, gdzie Sandecja rozgrywa swoje mecze w roli gospodarza, spotkali się w sobotę beniaminkowie, z których jeden spisuje się w tym sezonie rewelacyjnie (Górnik), a drugi bardzo przyzwoicie (Sandecja).

Do przerwy Sandecja prowadziła 1:0, gola strzelił Słowak Michal Piter-Bucko. W drugiej połowie zabrzanie odwrócili jednak losy rywalizacji. W 57. minucie wyrównał Szymon Matuszek, skutecznie uderzając piłkę odbitą przez bramkarza Michała Gliwę po strzale Hiszpana Igora Angulo.

Pięć minut później znakomitym podaniem do Angulo popisał się słynący w tym sezonie z licznych asyst Rafał Kurzawa. Hiszpan poradził sobie z dwoma rywalami i ustalił wynik na 2:1 dla gości. To jego 14. trafienie w obecnym sezonie.

Dzięki zwycięstwu Górnik ma już 26 punktów i o dwa wyprzedza dotychczasowego lidera Lecha. Poznaniacy w piątek zremisowali u siebie z Wisłą Kraków 1:1. Przegrywali od ósmej minuty po 10. w sezonie golu Hiszpana Carlitosa, a wyrównali w ostatniej minucie doliczonego czasu po mocnym strzale Szwajcara serbskiego pochodzenia Darko Jevtica.

Poznaniacy mieli dużą przewagę, szczególnie w drugiej połowie. Łącznie oddali aż 29 strzałów, ich rywale tylko trzy. Świetnie w bramce Wisły spisywał się jednak Michał Buchalik.

"Nie podoba mi się system VAR, dzisiaj mieliśmy dwie-trzy sytuacje, o których moglibyśmy dyskutować. Wszystkie decyzje były przeciwko Lechowi" - przyznał chorwacki trener Lecha Nenad Bjelica.

W sobotnim meczu przedostatniej Cracovii z trzynastym w tabeli Bruk-Betem Termalicą Nieciecza (1:1) obie bramki padły w końcówce. "Pasy" prowadziły od 81. minuty po strzale Michała Helika, goście wyrównali w 90. za sprawą Bośniaka Vlastimira Jovanovica.

Również tego dnia Piast Gliwice pokonał u siebie Wisłę Płock 2:1. Bramki dla podopiecznych Waldemara Fornalika zdobyli Czech Michal Papadopulos i Słowak Martin Bukata, a dla gości - gwinejski piłkarz hiszpańskiego pochodzenia Jose Kante.

Wciąż nie wiedzie się ostatniej w tabeli Pogoni. Szczecinianie w piątek przegrali na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 0:3 i mają tylko dziewięć punktów. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Marcin Robak (łącznie 10 w sezonie), a jedną Arkadiusz Piech.

"Nasza sytuacja robi się bardzo poważna, emocje są coraz większe" - przyznał trener Pogoni Maciej Skorża.

Na niedzielę zaplanowano dwie ciekawie zapowiadające spotkania. Wicemistrz kraju Jagiellonia Białystok podejmie trzecie w tabeli Zagłębie Lubin, natomiast broniąca tytułu Legia (na razie czwarta) zagra w Warszawie ze zdobywcą Pucharu Polski Arką Gdynia.

Kolejkę zakończy poniedziałkowe starcie Lechii Gdańsk z Koroną Kielce.