Dla nas jest to wielkie wydarzenie, ale dlatego, że trafiamy na maksymalnie zmobilizowanego rywala. Wiem od braci Lijewskich, jak Polacy traktują mecz z Niemcami, dlatego
jestem przygotowany na bardzo ostrą grę. Wiadomo, jak układała się historia naszych krajów i także ostatnie nasze spotkania. Mam tylko nadzieję, że nikt nie będzie przed tym meczem
wspominał wojen, tylko ostatnie turnieje. (..)
Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to piekielnie mocna grupa. Nie przypominam sobie, żebyśmy w jakimkolwiek turnieju już na początku mieli tak silnych rywali. Moim zdaniem faworytem jest
Polska, więc wy macie większy problem, bo musicie zająć pierwsze miejsce. Przynajmniej w moich obliczeniach.
Chcemy awansować do dalszej fazy, to nasz pierwszy cel. Ale tak do końca nie wiem, czego możemy się spodziewać po naszej grze. Mamy nowy zespół - odmłodzony, przebudowany i tak na dobrą
sprawę nikt w Niemczech nie wie, na co nas stać. Sami tego nie wiemy, ale oczekiwania w naszej ojczyźnie są jak zwykle bardzo duże.
Mam nadzieję, że wygramy do zera... A mówiąc poważnie, to wydaje mi się, że będzie to bardzo wyrównane spotkanie, które rozstrzygnie się dopiero w ostatnich sekundach. (..)
Z tego co pamiętam, to grałem jeszcze z kilkoma. Generalnie Polacy to wariaci. Pozytywni wariaci.
>>> Czytaj też: Wenta: Stać nas na medal
p