Dziennik Gazeta Prawana logo

Przegraliśmy z Chorwatami! To był horror

30 stycznia 2010, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Po pierwszej połowie wydawało się, że wygramy. Jednak Chorwaci ruszyli do ataku i do końca nie dali Polakom wyjść na prowadzenie. Przegraliśmy 21:24. W finale mistrzostw Europy w Wiedniu nasi rywale zmierzą się z Francuzami. Zobacz relację z tego dramatycznego meczu.

"Z Chorwatami trzeba bardzo konsekwentnie bronić. Jeśli będziemy realizować nasze założenia, to mamy szansę" - przekonywał , trener reprezentacji piłkarzy ręcznych.

Widać było, że Polacy od początku mocno wierzyli we własne siły. Już w pierwszej minucie bramkę zdobywa . Chwilę później Chorwatom udaje się przedostać przez naszą obronę, ale choć rzuca bardzo silnie, spisuje się na medal. Niestety, sędzia dyktuje karnego, co wykorzystuje i wbija nam bramkę. Jest .

Chorwaci nie dają nam odetchnąć. Szybka akcja i w 4. minucie tracimy drugą bramkę. Odgrywamy się dwie minuty później. jest nie do zatrzymania. . Chwilę później skutecznie dorzuca coś od siebie . Prowadzimy .

7. minuta meczu jest szczęśliwa dla Chorwatów. Nasi rywale przebijają się przez polską obronę. pokonuje i mamy remis. Na szczęście nie na długo. pokazuje klasę i zdobywa dla nas czwartą bramkę. próbuje silnym rzutem poprawić wynik Chorwatów, ale nie daje mu żadnych szans.

Chorwaci przeprowadzają kolejny atak na polską bramkę w 12. minucie. marzy o czwartym golu, ale broni jego rzut i pozbawia go tych marzeń. Świetnie spisuje się , efektownie wbijając piłkę do chorwackiej bramki.

najwyraźniej mocno sobie wziął do serca niepowodzenie w starciu ze . W 13. minucie wbija nam gola. Jest . Dwie minuty później poprawia ten wynik na . Chorwaci dostają skrzydeł. Na szczęście nie na długo. Chwilę później w pięknym stylu zapewnia nam szóstą bramkę.

Ostre starcie w 19. minucie. pokonuje , ale świetny bez trudu umieszcza piłkę w chorwackiej bramce. Jest .

W 20. minucie z boiska na dwie minuty musi zejść . Na szczęście nie dajemy Chorwatom tego odczuć. Co więcej, sprowadza ich do parteru, zdobywając dla nas ósmego gola. Chwilę później za to upokorzenie odgywa się na nas . Wbija piłkę do naszej bramki. .

Ostatnie minuty pierwszej połowy to niekończąca się wojna nerwów. Rzut w poprzeczkę, nieudany atak na , błąd , który przekracza linię, przez co tracimy piłkę, mocny - ale nietrafiony - rzut , faul na . Na szczęście prowadzimy .

27. minuta meczu należy do Balicia, który rehabilituje się za zgubioną chwilę wcześniej piłkę i nieudany atak na polską bramkę. Tym razem atak jest skuteczny. 9:8. Dwie minuty później Chorwatom rewanżuje się . W pięknym stylu uderza na obronę rywali. Jest nie do zatrzymania i daje nam dwie bramki przewagi. Niestety, z boiska znów na dwie minuty schodzi . Norwescy sędziowie karzą go za brutalną akcję.

Tuż przed końcem pierwszej połowy wynik Chorwatów próbuje ratować . Niestety, skutecznie. Nasza przewaga maleje do jednego gola. , na 12 sekund przed gwizdkiem sędziego prosi oczas, chcąc odpowiednio rozegrać ostatnią akcję. Po krótkiej naradzie Polacy próbują zakończyć tę połowę lepszym wynikiem. Jednak zatrzymuje . Nieskuteczny jest również .

Koniec pierwszej połowy. .

Druga połowa zaczyna się niepomyślnie dla biało-czerwonych. ledwo ledwo, ale pokonuje . . nie daje jednak Chorwatom odpocząć. Uderza i zdobywa bramkę. Niestety, sędziowie jej nie uznają.

Początek drugiej połowy meczu podpopieczni zdecydowanie nie mogą zaliczyć do najlepszych. Nie wykorzystujemy rzutu karnego, tracimy za to gola po szybkiej akcji . odgrywa się atakiem na chorwacką bramkę. Niestety, nieskutecznie. 34. minuta i kolejna strata punktu. pokonuje . Chorwaccy kibice szaleją z radości z dwubramkowej przewagi.

Czarną serię dla biało-czerwonych na szczęście kończy . W 35. minucie skutecznie przebija się przez obronę rywali i zdobywa dla nas gola. . Niestety, chwilę później znów zapewnia Chorwatom dwubramkową przewagę.

36. minuta to skuteczny atak naszych szczypiornistów. pokazuje rywalom, że potrafi świetnie rzucać. . Jednak też chwali się również swoją skutecznością. nie udaje się go zatrzymać. Przegrywamy . Kłopot w tym, że z boiska chwilę wcześniej za karę schodzi , więc przez dwie minuty gramy w osłabieniu.

Wydawało się, że w 39. minucie coś wreszcie zaczyna się dziać w naszej reprezentacji. pięknie wrzuca piłkę do bramki, jednak sędziowie nie uznają tego i gwiżdżą faul w ataku. Chwilę później faulują także Chorwaci. próbuje trafić do bramki rywali. Bezskutecznie.

40. minuta meczu i budzący się niepokój polskich kibiców. wykorzystuje rzut karny i jest już . Chwile grozy w 42. minucie po mocnym rzucie . Ale spisuje się na medal. Na szczęście po szybkiej akcji biało-czerwonych chwilę później jest już . Jednak Chorwaci nie zasypiają gruszek w popiele. W 45. minucie zdobywa 16. punkt.

Sytuację próbuje ratować . Choć chwilę wcześniej mocno zderzył się ze , co zakończyło się rzutem karnym, pokazuje, że wciąż jest groźny. Pewnie wbija piłkę do chorwackiej bramki. Jest . Wciąż walczymy. Co więcej, nie zamierza przestać. Po gładkim podaniu znów umieszcza piłkę za bramkarzem rywali. .

Niestety, nie pozwala nam zremisować. Mocnym rzutem przebija się przez obronę i zbobywa 17. punkt. od razu odpowiada w swoim stylu, co oznacza silny rzut z dziewięciu metrów i punkt dla Polaków. Jest .

50. minuta meczu jest wyjątkowo pechowa dla biało-czerwonych. Tracimy dwie bramki. Wynik próbuje poprawić . Udaje mu się to, ale wciąż jesteśmy w tyle. . Niestety, po faulu na wykorzystuje rzut karny i pokonuje . Sędziowie nie dają się jednak odegrać Polakom. Odgwizdują faul w ataku, przez co gol zdobyty przez nie liczy się. Nasz zawodnik jednak nie przejmuje się tą decyzją i w 53. minucie spotkania pokazuje, na co go stać. .

niemal natychmiast odgrywa się za tę akcję. Zdobywa bramkę rzutem z drugiej linii. . też daje o sobie znać, przebija się przez polską obronę i - o zgrozo! - przegrywamy już czterema bramkami. Bogdanowi Wencie puszczają nerwy. Prosi o czas.

na szczęście nie zapomniał, jak się wbija gole. . Chwilę później zatrzymuje mocne uderzenie . Nie daje się również i . Brawo! Niestety, nie daje się zatrzymać. . Niewiele pomaga świetna akcja , po której jest . Bramka zdobyta chwilę później przez też nie przybliża nas do zwycięstwa. Kibice w amoku.

Wiele wątpliwości i protestów kibiców wzbudziła kontrowersyjna decyzja norweskich arbitrów, którzy w 57. minucie i odebrali nam piłkę. Za co? Za wybuch wściekłości polskiego trenera, który zareagował tak na - jak tłumaczył - . Chodziło o wybitą przez Chorwatów piłkę w trybuny. Tego jednak sędziowie nie zauważyli.

60. minuta i wszystko jest jasne. wbija nam gola. .

Zostaje nam walka o brąz. W niedzielę pokażemy Islandczykom, jak wygrywa się mecze.

p

Szmal, Wyszomirski - Jaszka, K. Lijewski, Kuchczyński, Jachlewski, Bielecki, Siódmiak, Żółtak, B. Jurecki, Jurasik, M. Jurecki, Tłuczyński, Jurkiewicz, M. Lijewski, Rosiński

Carapina, Alilovic - Balic, Duvniak, Lackovic, Zrnic, Kopljar, Vori, Gojun, Vukovic, Bicanic, Buntic, Strlek, Cupic, Musa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj