Najpierw była porażka w singlu, a teraz nie udało się wygrać też w deblu. Łukasz Kubot pożegnał się już z turniejem ATP w Tokio. Polski tenisista w parze z Wesleyem Moodie'em z RPA nie zdołał awansować do półfinału gry podwójnej.
W ćwierćfinale "nasz" debel przegrał z Australijczykiem Jordanem Kerrem i Szwedem Robertem Lindstedtem 2:6, 7:6 i 7:10 w tzw. super tie- breaku. W
pierwszej rundzie Kubot i Moodie wygrali z rozstawioną z numerem drugim parą Erik Butorac i Todd Perry (USA, Australia) 1:6, 6:3, 10:7.
W singlu Kubot wypadł dużo słabiej. Odpadł już w pierwszej rundzie. Nie radził sobie z zagrywką Justina Gimelstoba. W pierwszym secie miał również problemy z własnym serwem. Jedno przełamanie wystarczyło Amerykaninowi do wygrania tej partii. W drugiej mecz był bardziej zacięty. Niestety, Kubot przegrał go 5:7 i odpadł z turnieju.
W singlu Kubot wypadł dużo słabiej. Odpadł już w pierwszej rundzie. Nie radził sobie z zagrywką Justina Gimelstoba. W pierwszym secie miał również problemy z własnym serwem. Jedno przełamanie wystarczyło Amerykaninowi do wygrania tej partii. W drugiej mecz był bardziej zacięty. Niestety, Kubot przegrał go 5:7 i odpadł z turnieju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|