Kamil Kosowski odejdzie z Wisły Kraków? Taki scenariusz wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, bo reprezentacyjny skrzydłowy nie może dogadać się z władzami klubu co do nowego kontraktu. "Już mam propozycje z zagranicy, więc bezrobocie mi nie grozi" - zapewnia piłkarz.
Negocjacje z Kosowskim trwają już od sierpnia. Piłkarza nie zadowoliła jeszcze żadna z ofert przedstawionych mu przez dyrektora sportowego krakowskiego klubu, Jacka Bednarza.
Nieoficjalnie wiadomo, że Kosowski zażądał aż 300 tysięcy euro, co czyniłoby go najlepiej zarabiającym zawodnikiem Wisły. Na tak wysoką gażę w Krakowie nikt jednak nie chce się zgodzić, choć Kosowski mimo dobrej gry zarabiał jak na Wisłę bardzo niewiele (7 tysięcy złotych) "Na boisku nigdy nie pokazałem, że gram za małe pieniądze. Dawałem z siebie tyle, na ile mnie stać. Chyba nikt nie ma do mnie o to zastrzeżeń. Jestem zawiedziony, że nie możemy dojść do porozumienia" - mówi wychowanek KSZO Ostrowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|