Zespół Roberta Kubicy, BMW Sauber, ma gonić najlepszych, a więc Ferrari i McLarena, ale Polak zarzeka się, że nie czuje żadnej presji związanej z występami na torach Formuły 1. Nasz mistrz po prostu nie myśli o celach postawionych przez szefostwo swego zespołu. Niczym Adam Małysz - chce jechać w każdym wyścigu jak najszybciej.
Polak potrafi się wyluzować i przyjmować spokojnie deklaracje swoich szefów, którzy głośno mówią o pogoni za czołówką i chęci zwycięstwa w wyścigu.
"Nie myślę o celach" - krótko odpowiada Kubica. "Moim jedynym dążeniem jest jechać jak najszybciej. To może wystarczyć do szóstego miejsca, ale i do wygranej. Zrobię, co mogę" - deklaruje na łamach "Gazety Wyborczej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|