Dziennik Gazeta Prawana logo

Kontuzja Błaszczykowskiego - ściśle tajne

26 maja 2008, 22:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Cały czas największą gwiazdą zgrupowania reprezentacji w Donaueschingen jest Leo Beenhakkerowi. Wczoraj selekcjoner popisywał się przed dziennikarzami umiejętnościami jazdy na rowerze - czytamy w DZIENNIKU. Gdy Holender mijał fotoreporterów puścił kierownicę i chwilę jechał bez trzymanki. Śmiejąc się rzucił w stronę dziennikarzy - "Widzieliście to?"

Nie wszyscy kadrowicze wracali z treningu na rowerach. Jakub Błaszczykowski został zawieziony do hotelu meleksem. Zapytany o zdrowie nic nie odpowiedział tylko pokazał uniesiony w górę kciuk. Z tego, że pomocnik Borussi Dortmund był na treningu nie należy jednak wyciągać zbyt pochopnych i optymistycznych wniosków. Błaszczykowski ma bowiem opracowany indywidualny program treningowy. Na zewnętrznej stronie uda reprezentant ma ogromnego siniaka.

Lekarze polskiej reprezentacji starają się bagatelizować problem. Wszyscy w kadrze zachowują się tak jakby kontuzja była naprawdę niegroźna. Zazwyczaj jednak takie objawy, jak obszerny krwiak, pojawiają się przy bardzo poważnych urazach, takich jak zerwanie, lub naderwanie mięśnia dwugłowego. Wszystko powinno się wyjaśnić po sobotnich badaniach, które piłkarz przejdzie w Chorzowie.

Całą prawdę o stanie zdrowia Błaszczykowskiego zna tylko lekarz polskiej kadry, ale nie chce się nią dzielić. DZIENNIKOWI udało się dotrzeć do doktor Stelli Brosel, która robiła Błaszczykowskiemu prześwietlenie, jednak i u niej niczego się nie dowiedzieliśmy. "Nie mamy prawa udzielać żadnych informacji nikomu poza najbliższą rodziną pacjenta" - tłumaczyła miejscowa lekarka.

Reprezentanci od początku zgrupowania są podzieleni na trzy grupy treningowe - w zależności od tego, kiedy skończyli sezon. "Niektórzy z tych, którzy jeszcze do niedawna odpoczywali po sezonie, już dołączyli do grupy trenującej z optymalnym obciążeniem. Także kilku z tych, którzy dopiero co skończyli sezon i są w wciąż w rytmie meczowym udało się doprowadzić do poziomu optymalnego poprzez lżejsze zajęcia" - tłumaczył fizjolog kadry Michael Lindemann.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj