Dziennik Gazeta Prawana logo

On nie ma prawa być trenerem

30 marca 2008, 19:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ten to ma tupet! Mimo usłyszanych w sobotę prokuratorskich zarzutów w sprawie korupcji w sporcie trener warszawskiej Polonii Dariusz W. jak gdyby nigdy nic zasiadł wczoraj na ławce i poprowadził swój zespół w spotkaniu II ligi przeciwko Lechii w Gdańsku - pisze "Fakt".

W. został zatrzymany w piątek w swoim warszawskim mieszkaniu. Przewieziono go do wrocławskiej prokuratury, gdzie został w sobotę przesłuchany w sprawie kupowania meczów przez Koronę Kielce w III lidze w sezonie 2003/04. Oprócz niego w tej samej sprawie zatrzymano jeszcze pięć innych osób.

W sobotę W. przyznał się do winy, złożył wyjaśnienia i za poręczeniem majątkowym został wypuszczony na wolność. "Trudno, stało się" - powiedział do dziennikarzy, gdy opuszczał gmach prokuratury, gdzie przesłuchiwano go przez siedem godzin.

Wrócił do domu, a z samego rana ruszył w kierunku Gdańska, gdzie w hotelu dołączył do piłkarzy Czarnych Koszul. Wraz z nimi zjawił się na stadionie Lechii, na temat wydarzeń z ostatnich dni nie chciał się szerzej rozwodzić. Bez skrępowania pokazywał się również w towarzystwie działaczy stołecznego klubu. Zresztą żaden z nich nie widział nic zdrożnego w tym, że W., mimo zarzutów, poprowadzi zespół. Za bardzo rozmowni jednak nie byli. "W sprawie trenera wypowiada się jedynie rzecznik prasowy klubu" - powiedział dyrektor generalny Polonii Tadeusz Czerwiński.

Bardziej wylewny był właściciel klubu Józef Wojciechowski:
"Na razie nie było czasu zająć się bliżej tą sprawą. Nie rozmawialiśmy o niej z trenerem".- "W ogóle nie rozmawialiście?" -pytał "Fakt" - "Jedynie o meczu i to bardzo krótko" - dodał Wojciechowski."A czy nie jest to skandal, że trener W. usłyszał korupcyjne zarzuty, a mimo to zasiada na ławce?" - pytała bulwarówka - "Wiadomości na temat przesłuchania znamy jedynie ze środków masowego przekazu. Musimy porozmawiać z trenerem na ten temat. W najbliższym tygodniu podejmiemy stosowne decyzje" - zakończył Wojciechowski.

Działaczy Polonii wyręczyć może Wydział Dyscypliny PZPN, który z urzędu powinien zająć się sprawą trenera W. i najzwyczajniej w świecie go zawiesić. Wczorajszy przypadek był pierwszym w historii umoczonej w korupcyjnym bagnie naszej piłki, by trener z zarzutami prokuratorskimi prowadził drużynę w meczu ligowym, kpiąc sobie w ten sposób z całej sytuacji. To niedopuszczalne - oburza się "Fakt"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj