Dziennik Gazeta Prawana logo

Tylko jeden gol i to ze spalonego

16 czerwca 2008, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Debiut na mistrzostwach Europy reprezentacji Polski nie wyszedł najlepiej. Biało-czerwoni przegrali dwa mecze, jeden zremisowali i zajęli ostatnie miejsce w grupie B. Nawet za Austriakami uznawanymi przed turniejem za najsłabszą drużynę w stawce. W trzech meczach nasi piłkarze strzelili tylko jednego gola. To zdecydowanie za mało.

Nie można awansować do ćwierćfinału wielkiego turnieju, jak nie potrafi sie zdobywać bramek. Jedyny gol, którego nasi piłkarze strzelili podczas Euro był w dodatku ze spalonego. Normalnie nie powinien zostać uznany. Na szczęście sędzia potraktował nas ulgowo.

Trener Leo Beenhakker nie zabrał na euro piłkarzy, którzy w strzelali na potęgę. Mistrzostwa w telewizorze obejrzeli król strzelców naszej ligi Paweł Brożek i wicelider Marek Zieńczuk. W domu został również Artur Wichniarek, który zdobył 10 bramek w Bundeslidze, jednej z najlepszych lig świata.

Teraz biało-czerwonych czekają eliminacje do mundialu. Mamy łatwą grupę i jest szansa, że zagramy na turnieju w RPA. Tylko co będzie jeżeli za dwa lata nasi piłkarze również nie będą potrafili pokonywać bramkarza rywali?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj