Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie chce, by pamiętano go jako oszusta

4 września 2008, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W próbce pobranej od Adama Seroczyńskiego, kajakarza, który reprezentował Polskę na olimpiadzie w Pekinie, wykryto doping. Sportowiec do niczego się nie przyznaje i utrzymuje, że jest niewinny. "Chcę głośno powiedzieć: niczego nie brałem. Będę walczył, odwołam się. Nie chcę, by zapamiętano mnie jako tego, który oszukiwał" - mówi zrozpaczony Seroczyński.

Dziś poznamy wynik próbki B Seroczyńskiego. W próbce A wykryto clenbuterol. Jeśli potwierdzi to kolejna próba, będzie to koniec kariery utytułowanego kajakarza.

>>> Polski kajakarz na dopingu

Seroczyński przysięga, że jest niewinny. "Chcę powiedzieć głośno, że niczego nie brałem. A jednocześnie mam świadomość, jak to wygląda z boku. Teraz czeka mnie inna walka. Będę się odwoływał w Lozannie. Nie chcę, żeby zapamiętano mnie jako tego, który oszukiwał" - mówi w "Rzeczpospolitej".

>>> Niczego nie brałem!

O sprawie Seroczyńskiego wypowiada się też lekarz kadry kajakarzy. "Trudno o sprawie Adama coś mądrego powiedzieć, poza tym, że clenbuterol jest - przepraszam za słowo - gównianym lekiem. Nie wiem, jak miałby mu pomóc" - tłumaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj