Dziennik Gazeta Prawana logo

Adamek dorobi się na walce z Gunnem

7 lipca 2009, 21:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tomasz Adamek w sobotę stanie do swojej drugiej walki w obronie mistrzostwa świata organizacji IBF w kategorii junior ciężkiej. Jego rywalem będzie Bobby Gunn, który na liście pretendentów zajmuje dopiero 15. miejsce. Polak na tej walce ma sporo zarobić. "Tomek będzie miał więcej pieniędzy niż diabeł gwoździ. Nie wiem, co on z nimi zrobi" - mówi DZIENNIKOWI menedżer boksera.

Amerykanin zapewnia, że nie pęka przed Adamkiem. Twierdzi, że choć bardzo szanuje swojego rywala, to wie o nim wszystko i postara się to wykorzystać. "Każdy się odgraża, Ameryka to wolny kraj, zobaczymy, co się stanie w ringu" - odpowiada Ziggy Rozalsky, menedżer Adamka.

Ta walka będzie miała tylko jednego faworyta i będzie nim Adamek. Jest lepszym i bardziej utytułowanym bokserem, jest o trzy lata młodszy, ma też lepsze warunki fizyczne - wzrost i zasięg ramion. Po stronie naszego pięściarza będzie też publiczność w Prudential Center w Newark. Co prawda urodzony w Wirginii Zachodniej, a wychowany w Kanadzie Gunn obecnie również mieszka w stanie New Jersey, ale Polacy - tak jak podczas wcześniejszych walk Adamka w tej hali - będą stanowili zdecydowaną większość na trybunach.

"Menedżerowie Gunna do tej pory sprzedali 3,5 tys. biletów, a my 10 tys. Podział zysków z walki jest jasny: Tomek bierze wszystko, a Gunn dostaje tylko 30 tys. dol." - chwali się Rozalsky. "Wejściówki sprzedają się lepiej, niż myśleliśmy, Tomek będzie miał więcej pieniędzy niż diabeł gwoździ. Nie wiem, co on z nimi zrobi" - śmieje się menedżer.

Trzydziestopięcioletni Gunn w zawodowej karierze bokserskiej stoczył 26 walk, z których 21 wygrał (w tym 18 przez nokaut), trzy przegrał, jedną zremisował, a jedna została uznana za nieodbytą. Ma groźny przydomek „The Celtic Warrior” i zdobył kilka tytułów, ale tylko takich o drugorzędnym znaczeniu. Swoją jedyną jak do tej pory walkę o pas którejś z najbardziej prestiżowych organizacji (WBO) stoczył ponad dwa lata temu, jednak przegrał już w pierwszej rundzie przez TKO z Brytyjczykiem Enzo Macciarinellim. Amerykanin kwestionował werdykt sędziego ringowego, który odesłał go do narożnika już w drugiej minucie i trzydziestej piątej sekundzie, ale miał wtedy zupełnie rozbity nos i był niemiłosiernie obijany przez rywala.

Gunn to w ogóle pechowiec. Niewiele brakowało, a jego kariera bokserska zakończyłaby się już dawno temu, po tym jak Bobby spadł z drabiny podczas malowania domu i pogruchotał sobie kostkę. Do pełnej dyspozycji dochodził przez rok. „Celtycki Wojownik” ma jednak wielkie serce. Kiedyś przeznaczył część gaży za jedną ze swoich walk na pomoc dla będącego w kłopotach dawnego mistrza Irana Barkleya, który kiedyś uczynił go swoim sparingpartnerem.

Wcześniej mówiło się o tym, że Adamek skrzyżuje rękawice z bokserem o znacznie bardziej znanym nazwisku niż Gunn. Najpierw miał to być Bernard „Kat” Hopkins, potem Roy Jones Junior, a nawet Evander Holyfield. Rozważano też kandydatury Marko Hucka, Enada Liciny i Steve’a Cunninghama, wcześniejszego pogromcy Krzysztofa Włodarczyka, którego Adamek w grudniu ubiegłego roku pozbawił mistrzowskiego pasa.

Najbardziej zaawansowane były rozmowy z Hopkinsem, ale menedżerowie „Kata” złożyli polskiemu mistrzowi niesatysfakcjonującą go propozycję podziału zysków z walki i negocjacje upadły.Nie na długo. Coraz więcej wskazuje na to, że na początku przyszłego roku walka dojdzie do skutku. "Trwają negocjacje w tej sprawie" - przyznał Adamek, jednak Rozalsky dodaje: "Jak znowu zaproponują nam jakieś chore warunki, to pójdziemy swoją drogą. My wiemy, jak zarabiać pieniądze. W razie czego Tomek może walczyć z Gołotą. Andrzej trenuje w Kolorado, dziś nawet dzwonił do mnie i mówił: dawaj mi Adamka!"

Na razie jednak głowę „Górala” zaprząta jednak tylko Gunn. "Wszystko jest na dobrej drodze, Andrzej Gmitruk to stary profesjonalista i wie, co robi" - zapewnia Rozalsky.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj