Sumo to narodowy sport w Japonii. Najlepsi zapaśnicy są traktowani niemal jak bóstwa. Nic dziwnego, że wzięli udział w religijnej ceremonii w świątyni Meiji Shrine - w Tokio. Prawie 5 tysięcy kibiców obserwowało prezentację sumitów. Już wkrótce siłacze wystartują w pierwszym turnieju w tym roku.
Na uroczystości nie mogło zabraknąć tradycyjnych tańców. Były więc groźne porykiwania, pohukiwania i przytupy ku uciesze miłośników sumo. Wszystko po to, żeby - jak co roku - odgonić złe duchy. Prym wiódł najlepszy zawodnik w ostatnich latach, Asashoryu.
Wszyscy sumici byli w formie. A do tego odświętnie ubrani. Na potężne nagie ciała założyli tylko tradycyjne białe pasy oraz - specjalnie na tę wyjątkową okazję - kolorowe plecione fartuszki.
Sumo to japoński sport narodowy znany od początku VIII wieku. Przypomina zapasy. W dosłownym tłumaczeniu "sumo" oznacza szybkie przeciwdziałanie uderzeniom przeciwnika. Sumici są kojarzeni głównie ze względu na swoją tuszę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|