Dziennik Gazeta Prawana logo

Najlepsi sumici odganiali złe duchy

12 października 2007, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sumo to narodowy sport w Japonii. Najlepsi zapaśnicy są traktowani niemal jak bóstwa. Nic dziwnego, że wzięli udział w religijnej ceremonii w świątyni Meiji Shrine - w Tokio. Prawie 5 tysięcy kibiców obserwowało prezentację sumitów. Już wkrótce siłacze wystartują w pierwszym turnieju w tym roku.

Na uroczystości nie mogło zabraknąć tradycyjnych tańców. Były więc groźne porykiwania, pohukiwania i przytupy ku uciesze miłośników sumo. Wszystko po to, żeby - jak co roku - odgonić złe duchy. Prym wiódł najlepszy zawodnik w ostatnich latach, Asashoryu.

Wszyscy sumici byli w formie. A do tego odświętnie ubrani. Na potężne nagie ciała założyli tylko tradycyjne białe pasy oraz - specjalnie na tę wyjątkową okazję - kolorowe plecione fartuszki.

Sumo to japoński sport narodowy znany od początku VIII wieku. Przypomina zapasy. W dosłownym tłumaczeniu "sumo" oznacza szybkie przeciwdziałanie uderzeniom przeciwnika. Sumici są kojarzeni głównie ze względu na swoją tuszę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj