Samuel Peter z RPA dostanie 3 miliony dolarów za to, że nie będzie się bił z Rosjaninem Olegiem Maskajewem. Mieli walczyć o tytuł mistrza świata, ale wszystko pokrzyżował Ukrainiec Witalij Kliczko, który wrócił ze sportowej emerytury. Dojdzie więc do pojedynku Kliczki z Maskajewem.
Maskajew z Peterem mieli stoczyć pojedynek o tytuł mistrza świata federacji WBC. Rosjanin jest mistrzem świata, a bokser z RPA liderem listy rankingowej. Normalnie więc powinni się bić między sobą. Ale wtedy do stawki dołączył słynny Ukrainiec, który uznał, że to on powalczy o mistrzowski pas.
Ma do tego prawo, bo choć "emeryt", to jednak nikt mu oficjalnie nie odebrał tytułu mistrza świata. Dlatego więc w maju Kliczko będzie walczył z Maskajewem. Peter też będzie mógł się sprawdzić. Organizatorzy podstawią mu jakiegoś łatwego rywala "na przetarcie".
Potem Peter będzie walczył o mistrzowski pas z Maskajewem albo Kliczką. Zarobi za to około 2 milionów dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|