Arsenal Londyn - Barcelona 2:1
Bramki: Van Persie 78, Arszawin 83 - Villa 26

Reklama

Wojciech Szczęsny do 26 minuty zachowywał czyste konto. W tym czasie wygrał dwa pojedynki z Leo Messim Jednak przy strzale Davida Villi nie miał już szans. Hiszpan dostał prostopadłe podanie i wyszedł sam na sam z Polakiem. Uderzył precyzyjnie i Barcelona objęła prowadzenie.

Przed przerwą Szczęsny jeszcze raz wyjmował piłkę z siatki. Jednak sędzia odgwizdał spalonego i bramka nie została uznana.

W 78. minucie szczęście uśmiechnęło się do Arsenalu. Holender dostał podanie od Arszawina i trafił do siatki prawie z zerowego kąta. Valdes spodziewał się dośrodkowania, a piłka wpadła do bramki. Na tym jednak nie koniec.

Pięć minut później Arszawin wystąpił w roli głównej. Rosjanin technicznym uderzeniem pokonał bramkarza Barcelony.

Katalończycy od razu rzucili się do odrabiania strat. Pod bramką Szczęsnego w samej końcówce było bardzo gorąco. Jednak Polak bronił fantastycznie i mecz zakończył się zwycięstwem jego drużyny 2:1.

Arsenal: Szczęsny - Eboue, Koscielny, Djourou, Clichy - Song (68. Arszawin), Wilshere - Walcott (77. Bendtner), Fabregas, Nasri - Van Persie
Barcelona: Valdes - Alves, Pique, Abidal, Maxwell - Xavi, Busquets, Iniesta (89. Adriano) - Pedro, Messi, Villa (68. Keita)

AS Roma - Szachtar Donieck 2:3
Bramki: Perotta 28, Menez 61 - Jadson 29, Douglas 36, Adriano 41

W 28. minucie Roma wyszła na prowadzenie. Dobre dośrodkowanie Taddeiego, głową wykończył Perrota. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Minutę później było już 1:1. Jadson zdecydował się na strzał z dystansu, piłka odbiła się po drodze od jednego z graczy i zmyliła golkipera Rzymian.

Kolejny cios Roma dostała w 36. minucie. Tym razem fantastycznym uderzeniem popisał się Douglasa. Po jego strzale z dystansu piłka wpadła za "kołnierz" Doniego.

W 41. minucie gospodarze byli już na deskach. Z 1:0 zrobiło się 1:3. Riise stracił piłkę przed własnym polem karnym, przejął ją Douglas, dograł idealnie na nogę Adriano, który płaskim strzałem z kilku metrów zdobył trzecią bramkę dla Szachtara.

Po zmianie stron Romie udało odrobić jednego gola. W 61. minucie Menez zdobył bramkę o której śmiało można powiedzieć - "Stadiony świata"! Francuz po indywidualnej akcji trafił z około 20 metrów w samo "okienko" bramki rywali. Wynik już do końca nie uległ zmianie.

Roma: Doni - Cassetti, Burdisso, Mexes, Riise (46. Castellini) - Taddei, De Rossi, Perrotta - Menez - Totti, Vucinic (68. Borriello)
Szachtar: Piatow - Srna, Czyhrynski, Rakycki, Rat - Mchitarjan (79. Wiceneć), Hubschman - Douglas (66. Eduardo), Jadson (85. Teixeira), Willian, Adriano

PAP/EPA / J.L.Cereijido