Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Frankowski jest rozchwytywany

24 listopada 2007, 10:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hiszpania, Francja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Australia i... Iran - kluby z tych krajów widziałyby w składzie Tomasza Frankowskiego. Trzykrotny król strzelców polskiej ligi ostatnio trenował z Wisłą Kraków. "Franek" w barwach "Białej Gwiazdy" miał nawet wystąpić w środowym meczu Pucharu Ekstraklasy, ale raczej nic z tego nie będzie.

"Nie mam umowy z klubem, a nie daj Boże doznam kontuzji i wtedy zaczną się poważne problemy" - powiedział Frankowski na łamach "Przeglądu Sportowego". Tak więc temat występów w Wiśle wydaje się zamknięty, tym bardziej "Franek" ma konflikt z kibicami.

Najbliżej pozyskania Polaka są hiszpańskie drugoligowce, Numancia i Albacete. "Czekamy na odpowiedzi z tych dwóch klubów. Sądzę, że nastąpi to w ciągu dwóch tygodni" - ocenił agent Frankowskiego, Robert Kiłdanowicz.

Były reprezentant Polski nie chce jeszcze "odcinać kuponów". "Jakiś czas temu była oferta z Iranu, teraz jest także z Australii. Turystycznie kierunek jest super, ale piłkarsko chyba niekoniecznie" - zaznaczył "Franek".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj