(1:1)
Smirnovs 45 - Oshadogan 34
Gospodarze nie potrafili udźwignąć roli faworyta. Atakowali i atakowali, lecz nie udało się drugi raz przedrzeć przez dobrze zorganizowaną obronę łodzian. Ozdobą meczu będzie na pewno
fantastyczny strzał Oshadogana z rzutu wolnego.
(0:1)
Wolański 74 - Roger 34, Chinyama 72
Jednostronne spotkanie na pustym stadionie Śląskim w Chorzowie. Nieliczni kibice obejrzeli wyraźną dominację legionistów i kolejny odcinek serialu: "Piotr Giza kopie panu Bogu w
okno". Piłkarz Legii znów zmarnował kilka dobrych okazji do strzelenia gola. Najlepszy na boisku był Roger, który swój zdobył piękną bramkę.
(1:1)
Madej 33 z karnego - Rengifo 39, Zając 71
Po golu Madeja wydawało się, że ŁKS wychodzi z dołka, a Lech po raz kolejny ośmieszy się na wyjeździe. Ale goście potrafili zachować zimną krew i odmienili losy spotkania. Uwagę zwraca
kolejny jakże ważny gol Hernana Rengifo.
(1:1)
Edi 13 - Pawłowski 33, Iwański 47, Plizga 81 i 89
Ciekawy, dramatyczny, pełny goli o bramkowych okazji. Mecz Korony z Zagłębiem nie zawiódł oczekiwań kibiców. Pierwszej porażki u siebie nie potrafili znieść gospodarze: Hermes wyleciał z
boiska, Edi wylecieć powinien, zaś trener Jacek Zieliński ostatnie minuty musiał oglądać z trybun. Tylko patrzeć, jak Beenhakker powoła do kadry młodego Szymona Pawłowskiego.
(1:1)
Sobociński 27 - Grzyb 33
Mecz dwóch beniaminków stał na dość niskim poziomie. Mało się działo, mało było strzałów, emocji tyle co kot napłakał. Gospodarze z prowadzenia cieszyli się ledwie przez 6 minut. Po
meczu radowali się goście, bo osiągnęli remis na trudnym, podlaskim obiekcie.
Lato, Mynar - Szary, Biskup, Seweryn
Mynar 84 druga żółta
Kto by się spodziewał, że Odra swą niemoc przełamie w Grodzisku Wielkopolskim. A jednak. Gospodarze dążyli cały mecz do wygranej i w miarę czasu narastało zdenerwowanie. Którego apogeum
były dwie żółte kartki Radka Mynara. Warto również zwrócić uwagę na frekwencję na trybunach. 500 widzów – tyle, co na średniej klasy trzecioligowym spotkaniu.
(0:1)
Garguła 38, Wróbel 63
Wicemistrz kraju wraca do gry. Bełchatów wygrał w Krakowie po dwóch precyzyjnych uderzeniach z dystansu. Cieszy kolejny ładny gol Łukasza Garguły, na którego cała Polska liczy podczas
przyszłorocznych mistrzostw Europy. A trener Stefan Majewski prawdopodobnie będzie musiał szukać sobie nowej pracy.
(0:1)
Bednar 51 - Boguski 33, Paweł Brożek 86 i 89
Wisła uciekła grabarzowi spod łopaty. Na 5 minut przed końcem wydawało się, że czerwona latarnia ligi urwie 2 punkty liderowi tabeli. Ale w sumie i to nie byłoby żadną niespodzianką. Bo
mecz rozgrywany był w fatalnych warunkach.