Dziennik Gazeta Prawana logo

Frans Hoek: Numerem jeden jest Boruc

30 listopada 2007, 23:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Do Euro 2008 pozostało jeszcze pół roku. Kto będzie bronił polskiej bramki? Jeszcze nie wiadomo. "Na razie numerem jeden jest Artur Boruc. Ale miejsca dwa, trzy, cztery, pięć... są wolne. Rywalizacja będzie naprawdę ostra" - zapowiada trener bramkarzy reprezentacji Polski, Frans Hoek.

"Wy, Polacy, macie wielkie szczęście. Tylu utalentowanych bramkarzy w jednym kraju. Walka o miejsce w kadrze na finały Euro 2008 będzie trwała do ostatniej chwili. Na razie numerem jeden jest Artur Boruc. Ale miejsca dwa, trzy, cztery, pięć... są wolne. Rywalizacja będzie naprawdę ostra" - zapowiada trener bramkarzy reprezentacji Polski Frans Hoek.

Holender nie martwi się wcale tym, że w ostatnim meczu Manchesteru United Tomasz Kuszczak zawalił przy golu dla Sportingu Lizbona. "Przeciwnie, cieszę się, że Tomek gra w takich spotkaniach. Gdyby siedział na ławce, na pewno nie miałby okazji pomylić się. Jego występy w takim klubie zaprocentują w reprezentacji" - zaznacza Hoek.

W ostatnim meczu eliminacji, z Serbią, Kuszczak nie zagrał jednak nawet minuty, choć przecież biało-czerwoni już wcześniej wywalczyli awans do mistrzostw Europy. "To nie był towarzyski mecz, tylko spotkanie o punkty eliminacji. Serbowie, Finowie i Portugalczycy walczyli o awans, dlatego musieliśmy podejść do tamtego spotkania poważnie. Jeśli byłby to mecz towarzyski, z możliwością dokonania pięciu, sześciu zmian, Tomek zagrałby" - zapewnia Hoek.

"W meczu z Finlandią na ławce siedział Kuszczak, na trybuny powędrował Fabiański. W Chorzowie, z Belgami, posadziliśmy Fabiana na ławce, Tomka na trybunach. W Belgradzie wystąpił Łukasz. Zawsze liczy się dla nas zwycięstwo i pod tym kątem staramy się dokonać najlepszego wyboru" - dodaje trener.

Hoek opowiedział "Faktowi", w jaki sposób podejmowana jest decyzja o obsadzie bramki. "To Leo Beenhakker jest odpowiedzialny za to, który bramkarz gra. Zawsze. Ja jestem tylko jednym ze specjalistów. Podpowiadam, śledzę grę bramkarzy w klubach, na treningach. Potem siadamy i dyskutujemy. Wybór jest trudny. Powiedzenie komuś, że nie wystąpi - nie jest trudne. Piłkarz ma wybór - albo to przyjmuje, albo na taką decyzję mówi: <to ja dziękuję>.

Kuszczak, Łukasz Fabiański mocno naciskają Artura Boruca, który w czasie eliminacji był pewniakiem u Leo Beenhakkera. Boruc jest poza zasięgiem? "On wykonał fantastyczną pracę. Ma duży kredyt zaufania. Reszta miejsc to otwarta kwestia. Są Fabiański i Kuszczak, ale nikt nie mówi, że to numery dwa i trzy w reprezentacji. Nie zapominajmy o innych - Pawełku, Dudku czy Kowalewskim. Bramkarze muszą walczyć" - tłumaczy Hoek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj