Może tym razem pójdzie mu lepiej. Marcin Gortat wrócił do drużyny Orlando Magic. Na początku znowu będzie oglądał mecze z trybun, ale może to się zmieni. Ostatnio był "zesłany" do zespołu ligi NBDL Anaheim Arsenal.
Tam szło mu bardzo dobrze. W pięciu spotkaniach zdobywał średnio prawie po 10 punktów i 7 zbiórek. Szefom Orlando Magic spodobała się gra Polaka i Gortat wrócił do składu drużyny z NBA.
Tyle, że od razu trafił na listę nieaktywnych. Czyli mecze będzie oglądał z trybun, a lekarze klubowi zmyślą mu jakąś kontuzję. Kibice trzymają kciuki, żeby tym razem wreszcie zadebiutował w NBA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane