W Prokomie Trefl Sopot ostatnio źle się dzieje. Mimo ogromnych pieniędzy zainwestowanych w nowych zawodników, zespół spisuje się katastrofalnie. W Eurolidze przegrywa mecz za meczem, a i w lidze wcale nie dominuje. Wybawcą może okazać się Igor Milicić, który po pięciu latach wraca do Sopotu.
Trener Prokomu Tomas Pacesas nie ukrywał, że szuka rozgrywającego, ale powrót Milicicia to duże wydarzenie. Chorwat gra obecnie w rosyjskiej Enisei, ale wszystko wskazuje na to, że już wkrótce rozwiąże kontrakt - pisze "Gazeta".
Za sprowadzeniem Milicicia przemawia fakt, że ma polskie obywatelstwo. Zgodnie z przepisami w lidze na parkiecie bez przerwy musi być przynajmniej jeden Polak, a w Sopocie zostali tylko Filip Dylewicz, Krzysztof Roszyk i kilku juniorów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|