Dziennik Gazeta Prawana logo

Ronaldinho i Rijkaard odejdą z Barcelony?

27 grudnia 2007, 01:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To już koniec. Koniec Ronaldinho, Rijkaarda i wielkiej Barcelony. Ronaldinho jest wygwizdywany, Frank Rijkaard ma zostać zwolniony, a „wielka Barcelona” od początku sezonu jest w cieniu Realu Madryt - pisze DZIENNIK.

Zaledwie godzinę po ostatnim gwizdku niedzielnego meczu Katalończyków z Królewskimi (0:1), Ronaldinho był już na lotnisku El Prat. Ubrany w komiczną czapkę i jaskrawą kurtkę, z okularami przeciwsłonecznymi na nosie i łańcuchem na szyi, został wygwizdany. Leciał na wakacje, ale nie wyglądał na szczęśliwego. Fani Barcelony robili sobie żarty z Brazylijczyka. Idź stąd i nie wracaj więcej krzyczeli.

To przez Ronaldinho Barcelona miała stracić szanse na mistrzostwo Hiszpanii. Różnica między Realem a Barceloną jest taka, jaka między lwem, a antylopą. Nie pamiętam żadnego filmu dokumentalnego, w którym antylopa wygrywa z lwem pisze dziennikarz Marki.

Media hiszpańskie twierdzą, że Ronaldinho na pewno odejdzie do Chelsea albo Milanu. Za jego odejściem opowiadają się nawet katalońscy dziennikarze. Ronaldinho gra Barcelona przegrywa pisze El Mundo Deportivo. W jakim klubie będzie występować Brazylijczyk? Miejmy nadzieję, że w Przyjaciołach Ronaldinho i będzie grać głównie w meczach charytatywnych ironizuje Sport.

Razem z Ronaldinho może odejść trener Barcelony Frank Rijkaard. Może jeszcze nie zimą, ale latem na pewno. Chętnych do zatrudnienia Holendra jest sporo, ale i tak o wiele mniej niż tych, którzy chcieliby się go pozbyć. Kibice Barcy w sondażach, to jego obwiniają za kiepską grę ich drużyny. Prezes klubu Joan Laporta nie chce niczego komentować.

W ciągu kilku najbliższych dni ma się zebrać zarząd Barcelony, który zadecyduje o losie Ronaldinho i Rijkaarda. Podobno Jose Mourinho ma już przyrzeczone, że zostanie trenerem Barcy. Pozostaje tylko pytanie kiedy. A jeśli chodzi o Ronaldinho, to Milan tylko czeka aż działacze katalońskiego klubu zrzucą winę za ostatnie niepowodzenia właśnie na niego. Wtedy Brazylijczyk będzie na sprzedaż. Mediolańczycy oferują mu pensję rzędu 8-10 mln euro rocznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj