Dziennik Gazeta Prawana logo

Radwańska: Boję się pierwszego meczu

14 stycznia 2008, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Agnieszka Radwańska dzisiaj w nocy zaczyna swoją przygodę z wielkoszlemowym Australian Open. Zagra z Ukrainką Olgą Sawczuk. Mimo że Polka jest faworytką, to pewna wygranej wcale nie jest. "Naprawdę obawiam się tego meczu" - mówi "Isia". Wątpliwości co do wyniku meczu nie mają za to bukmacherzy, którzy zdecydowanie stawiają na naszą tenisistkę.

Polka, która dzięki wysokiej pozycji w światowym rankingu o udział w turnieju nie musiała walczyć w kwalifikacjach, w pierwszej rundzie trafiła na teoretycznie słabszą rywalkę. "Teoretycznie, bo w praktyce może być ciężko" - mówi Radwańska. "Sawczuk to groźna zawodniczka, która kiedyś już mnie pokonała, a to, że jest ode mnie niżej w rankingu, o niczym nie świadczy" - wyznaje w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" najlepsza polska tenisistka.

Najmniejszych wątpliwości, że to właśnie nasz rodaczka awansuje do drugiej rundy, nie mają natomiast bukmacherzy. Za jedną postawioną złotówkę na Radwańską można zarobić jedynie... 10 groszy. "W zakłady się nie bawię, ale taką faworytką chyba nie jestem" - śmieje się Agnieszka. "Oczywiście liczę na wygraną, ale o wyniku mogą decydować pojedyncze piłki" - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj