Kariera Adama Małysza powoli zbliża się do końca. Teraz trzeba chuchać i dmuchać na Klimka Murańkę, żeby nie zmarnował talentu. Apoloniusz Tajner twierdzi, że 13-latek to przyszłość polskich skoków. "Jeśli chodzi o skalę talentu - przewyższa wszystkich, łącznie z Małyszem" - przekonuje prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Tajner nie wie, kiedy Małysz zakończy karierę. "Wcale nie zakładam, że stanie się to po olimpiadzie w 2010 roku. Nie jest jeszcze wyeksploatowanym zawodnikiem. Na igrzyskach dzięki doświadczeniu może zaliczyć dobry występ. I niewykluczone, że dotrwałby nawet do mistrzostw, choć wtedy oczekiwania względem niego powinny być dużo mniejsze" - przekonuje w rozmowie z serwisem sport.pl.
Prezes PZN ma już pewne plany wobec naszego mistrza. Być może poprosi go o to, żeby trenował młodych zawodników. "Mam pewne propozycje dla Adama, ale muszą poczekać, dopóki nie podejmie decyzji o końcu kariery" - tłumaczy tajemniczo Apoloniusz Tajner.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|