Martin Taylor to obecnie wróg numer 1 w Chorwacji. To właśnie ten piłkarz tak brutalnie sfaulował Eduardo da Silvę z Arsenalu, że Chorwatowi groziła nawet amputacja stopy. Zawodnik Birmingham City po cichu odwiedził da Silvę w szpitalu.
Najpierw pojawił się w klinice Selly Oak Hospital, ale nie mógł spotkać się z piłkarzem Arsenalu. Wrócił następnego dnia nad ranem. Angielska bulwarówka "The Sun" pisze, że panowie się pogodzili. Martin Taylor zapewniał, że nie chciał skrzywdzić da Silvy.
Trener Birmingham City wierzy, że Taylor nie miał złych intencji. "Ufam mu w stu procentach. To dobry chłopak. Bardzo przeżywa co to się stało Eduardo" - powiedział Alex McLeish. Tymczasem chorwaccy kibice domagają się dożywotniej dyskwalifikacji dla Martina Taylora.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|