Znamy już wyrok w sprawie brutalnie sfaulowanego w weekend zawodnika Arsenalu, Eduarda da Silvy. Chorwat na szczęście wróci jeszcze na boisko. Choć rywal niemal urwał mu stopę, lekarze zrobili wszystko co w ich mocy, by da Silva mógł jeszcze kopać piłkę. I kopnie ją. Najwcześniej za dziewięć miesięcy.
"Nasz zawodnik na pewno wróci na boisko" - zapewnił po operacji Arsenal.
Choć faul wyglądał makabrycznie, okazał się na szczęście nie taki groźny, jak przewidywano. Leczenie i rehabilitacja zawodnika - według przewidywań londyńskich lekarzy - potrwa dziewięć miesięcy.
"Zrastanie złamanej kości będzie trwało od sześciu do dziewięciu tygodni. Potem rozpocznie się proces rehabilitacji, którzy potrwa około pół roku. Za dziewięć miesięcy piłkarz powinien wrócić na boisko" - napisał Arsenal na swojej stronie internetowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|