"Naprawdę będę szczęśliwy, kiedy Eduardo wróci do Asenalu i znów będzie strzelał gole" - powiedział "The Sun" Martin Taylor. Szkoda tylko, ze gdyby nie jego brutalny faul, piłkarz reprezentacji Chorwacji nie leżałby teraz w szpitalu, tylko przygotowywał się do Euro!
Ten widok ciężko wyrzucić z głowy. Taylor praktycznie urwał Eduardo stopę - bo jak można inaczej nazwać złamanie kości w trzech miejscach?
Obrońca Birmingham wypowiedział się oficjalnie pierwszy raz po swoim faulu. "Poszedłem odwiedzić Eduardo w szpitalu zaraz po meczu, ale jeszcze wracał do siebie po operacji" - powiedział. "Poszedłem znowu w niedzielę. Bałem się, jak Eduardo zareaguje na mój widok. Mimo bariery językowej, jaka nas dzieli, zrozumiał moje przeprosiny i pokiwał głową, że mi wybacza. To naprawdę silny facet".
Dodał też, że od czasu swojej wizyty w szpitalu często czyta w gazetach, że Chorwat nie miałby nic przeciwko kolejnej wizycie i bardzo go to cieszy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|