Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: Długo czekałem na podium

23 marca 2008, 10:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Kubica udowodnił, że w tym sezonie będzie groźny dla każdego. W wyścigu o Grand Prix Malezji, na torze Sepang, przyjechał na metę tylko za aktualnym mistrzem świata Finem Kimi Raikkonenem z Ferrari. To największy sukces polskiego kierowcy w historii Formuły 1.

Na konferencji prasowej polski kierowca był bardzo oszczędny w słowa, ale nie ukrywał ogromnej radości. "To drugie miejsce to wielki wynik. Cieszę się podobnie jak cały team. Mój start nie był zbyt dobry, byłem bardzo blisko Trulliego. Potem jednak spróbował utrzymać stała prędkość, co poskutkowało awansem na trzecie miejsce. Nie mieliśmy jednak szans podjąć walki z Ferrari" - powiedział Kubica.

"Podium po pechowym weekendzie w Australii cieszy. Długo na nie czekałem, bo od 2006 roku. To był bardzo ciężki wyścig, ale niezwykle dla nas udany. Serdecznie pozdrawiam wszystkich kibiców w Polsce i tych zgromadzonych na torze w Sepang. Dziękuję" - powiedział na zakończenie konferencji Robert Kubica.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj