Dziennik Gazeta Prawana logo

BMW nagle chce walczyć o tytuły

16 października 2008, 03:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dobry wynik uzyskany przez Roberta Kubicę w Japonii całkowicie zmienił podejście władz BMW Sauber do rywalizacji o mistrzostwo świata. Mario Theissen przekonuje, że prowadzony przez niego zespół stać na zdobycie dwóch tytułów - Kubica może zostać najlepszym kierowcą, a BMW Sauber wygrać klasyfikację konstruktorów - pisze DZIENNIK.

"Widzieliśmy w ubiegłym roku, co może się wydarzyć w ostatnich wyścigach sezonu. Jesteśmy zespołem, który próbuje dotrzymać tempa liderom, ale na razie wykorzystywaliśmy okazje wynikające z błędów i kłopotów rywali. Dlaczego nie miałoby tak być w końcówce sezonu?" - zauważa Theissen.

W klasyfikacji kierowców Kubica jest trzeci. Polak ma 12 punktów straty do prowadzącego Lewisa Hamiltona z McLarena. W klasyfikacji konstruktorów BMW traci do zajmującego pierwszą pozycję Ferrari 14 punktów. "Nie spodziewaliśmy się, że na dwa wyścigi przed zakończeniem rywalizacji będziemy tak blisko najlepszych zespołów. To bardzo miła niespodzianka" - przyznaje Willy Rampf. Dyrektor techniczny BMW Sauber zapowiada, że team zrobi wszystko, by jak najlepiej przygotować bolidy dla Kubicy i Nicka Heidfelda. "Dopóki są nawet teoretyczne szanse na zwycięstwo w mistrzostwach, nie będziemy spać. Zobaczymy, co można ulepszyć w bolidach w tak krótkim czasie" - zapewnia.

>>>Gdzie dwóch się bije, tam Kubica skorzysta

" Mamy niewielkie pole manewru. Błyskawicznie można przebukować bilety lotnicze, ale nie poprawić osiągi samochodu" - zauważa sceptycznie Theissen. Rampf chce jednak walczyć. "Podczas przygotowań do GP Chin i Brazylii skoncentrujemy się na każdym szczególe. To nie będą jakieś duże usprawnienia, ale możemy wprowadzić małe modyfikacje. Spróbujemy też lepiej wykorzystać możliwości opon" - wylicza.

By realnie myśleć o zwycięstwie BMW Sauber musi nie tylko czekać na wpadki Ferrari i McLarena. W ostatnich wyścigach bolidy BMW były wolniejsze i od czołówki, i od dotychczasowych przeciętniaków: Renault i Red Bulla - czytamy w DZIENNIKU.

"W Singapurze Renault miało naprawdę dobre tempo, choć dodatkowo sprzyjały im okoliczności. W Japonii byli już mocni, nawet nieco mocniejsi od nas. Teraz spróbujemy wrócić do walki" - zapowiada Rampf.

O realizację tych deklaracji na torze będzie jednak trudno. Od kilku miesięcy BMW nie rozwija się już tak intensywnie, jak inne zespoły. "W zależności od toru jesteśmy wolniejsi od najszybszych od 0,3 do 0,7 sekundy na okrążeniu. Wszystkie nowe części, które testowałem, były rozczarowaniem. Czekanie na błędy innych jest trochę frustrujące" - mówi Kubica. Rywale traktują jednak niemiecką ekipę z respektem. "Zapowiada się ostra batalia między nami a McLarenem, choć nie można zapominać o BMW" - twierdzi Stefano Domenicali, szef Ferrari.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj