Euzebiusz Smolarek wraca do łask Boltonu? Na to wygląda. Polski napastnik, który ostatnio rzadko pojawiał się na boisku, w niedzielę dostał szansę w meczu z Hull. Choć miał zaledwie 13 minut na zaprezentowanie swoich umiejętności, nie zawiódł. Popisał się piękną akcją zakończoną strzałem, ale piłka o centymetry minęła bramkę rywali.
"To mógł być jeden z goli sezonu" - czytamy w portalu skysports.com. Smolarek wszedł na boisko, gdy jego drużyna wygrywała 1:0. Prowadzenie udało się utrzymać do końca meczu, w czym spora zasługa także naszego rodaka.
"Ebi" nie tracił piłki i sam był bliski strzelenia gola, gdy po rajdzie do linii środkowej i minięciu obrony oddał niecelny strzał.
Sportowy kanał telewizyjny Sky Sports ocenił grę Polaka na "ósemkę". Jak na rezerwowego, który nie zdobył decydującej o losach meczu bramki, jest to nota wyjątkowo wysoka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|