Zapytany o udział Rosjan i Białorusinów w przyszłorocznych igrzyskach, Bach odpowiedział: Naszą misją jest zjednoczenie wszystkich sportowców świata w pokojowej rywalizacji. Mamy obowiązek nie karać sportowców za czyny swoich rządów.
Bach dodał, że MKOl nie spieszy się z decyzją o ich udziale. Jest zbyt wcześnie, aby wyciągać ostateczne wnioski. Nie spieszymy się. Chcemy być sumienni i mieć jak największą pewność, że podejmujemy właściwą decyzję - podkreślił.
MKOl w marcu zalecił międzynarodowym federacjom sportowym przywrócenie Rosjan i Białorusinów do międzynarodowej rywalizacji w neutralnych barwach. Miałoby im to umożliwić start w olimpijskich kwalifikacjach. Wiele krajów, w tym Polska, skrytykowało takie stanowisko.
Nałożyliśmy sankcje na rosyjski rząd. Rosja jest odpowiedzialna za tę wojnę. Ale my też bronimy praw człowieka - tłumaczył Bach decyzję MKOl.
Niemiecki działacz przyznał, że zdaje sobie sprawę, iż stanowiska Rosji i Ukrainy w tej sprawie "są nie do pogodzenia”.
Szef komitetu organizacyjnego igrzysk w Paryżu Tony Estanguet powiedział we wtorek, że według jego wiedzy decyzja w sprawie udziału Rosjan i Białorusinów w olimpijskiej rywalizacji zapadnie nie wcześniej niż we wrześniu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
