Dziennik Gazeta Prawana logo

Adamek: Jeśli mam być mistrzem, to będę nim teraz

5 września 2011, 17:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jeśli mam być mistrzem, to będę nim teraz - powiedział Tomasz Adamek, który w sobotę zmierzy się we Wrocławiu z Witalijem Kliczką w walce tytuł bokserskiego mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC. "To nie będzie walka, tylko bitwa" - podkreślił Ukrainiec.

Obaj bokserzy są we Wrocławiu od niedzieli, a w poniedziałek spotkali się w na oficjalnej konferencji prasowej. Jeszcze przed jej rozpoczęciem rywale uścisnęli sobie dłonie.

Adamek, który do walki przygotowywał się w Stanach Zjednoczonych podkreślił, że ponad dziesięciotygodniowy obóz była bardzo ciężki, a najważniejsze podczas niego było przygotowanie kondycyjne. "Jestem gotowy na ciężki pojedynek i na zdobycie pasa mistrzowskiego wagi ciężkiej. Wiem, że nie będzie łatwo, bo w ringu nigdy nie jest łatwo, ale jestem przygotowany" - dodał.

"Góral" zaznaczył, że do ringu zawsze wchodzi z głęboką wiarą w zwycięstwo. "Nigdy nie myślę, że skończę walkę w trzeciej, czy w piątej rundzie, tylko chcę wygrywać, pokazać, że Polak potrafi i ma wielkie serce, a ja je mam. Był czas na przygotowania, teraz przyszedł czas walki. () Nie ma na co czekać, jeśli mam być mistrzem, to będę nim teraz" - powiedział.

Kliczko trenował przez ostatnie sześć tygodni w austriackich Alpach, ale jak podkreślił przygotowania już się zakończyły. "Znam Tomasza, jest bardzo ambitny, szybki i ma dobrą technikę. To bardzo trudny rywal, na pewno trudniejszy od Davida Haye'a (na początku lipca Władimir Kliczko pokonał na punkty Haye'a - przyp. PAP)" - mówił.

Aktualny mistrz świata przyznał, że Adamek jest specjalnym przeciwnikiem, a sobotnia walka na pewno nie będzie łatwa. "Skoro przeciwnik jest specjalny, to przygotowania też musiały być specjalne, mam też specjalne niespodzianki na walkę. Jakie, wszyscy zobaczą w sobotę" - dodał.

Kliczko zaznaczył, że pasa mistrzowskiego organizacji WBC, który wcześniej należał m.in. do Muhammada Ali, Mike'a Tysona i Lennoxa Lewisa, nikomu nie odda bez walki. "Jestem dumny, że należy do mnie. Czy Tomasz może być numerem jeden na świecie? Zobaczymy. Tytuł jest mój, jeśli go chce, może spróbować. Szanse oceniam 50 na 50, ale zrobię wszystko, żeby w sobotę swoje szanse zwiększyć do 100 proc. To nie będzie walka, to będzie bitwa" - podkreślił.

Po zakończonej konferencji rywale ponownie podali sobie ręce.

W środę w galerii Magnolia odbędzie się otwarty trening, a w piątek oficjalne ważenie zawodników.

Walka Adamka z Kliczką ma uświetnić otwarcie wrocławskiej areny budowanej na piłkarskie mistrzostwa Europy w przyszłym roku. Będzie to pierwszy pojedynek o mistrzostwo wagi ciężkiej organizowany w Polsce. Relacja zostanie przekazana do ponad 110 krajów przez takie stacje telewizyjne, jak HBO (USA), czy RTL (Niemcy). Na walkę sprzedane zostały już niemal wszystkie bilety, więc na wrocławskim stadionie pojawi się około 40 tysięcy osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj