W nocy z piątku na sobotę czasu polskiego, po 10 rundach, triumfował 95:91, 95:91, 95:93 i zdobył pas WBO International.

Przed kilkoma dniami znany promotor Eddie Hearn zapowiedział, że zwycięzca walki na gali organizowanej przez jego "Matchroom Boxing" może już wkrótce (prawdopodobnie w połowie czerwca) spotkać się z czempionem World Boxing Organization, niepokonanym na zawodowych ringach Andrade (27-0).

Sulęcki wykonał swój plan, choć nie bez kłopotów, i jest bardzo blisko mistrzowskiej szansy. W walce z Rosado już w pierwszej rundzie miał rywala na "deskach". Potem potyczka nieco się wyrównała, ale w ósmej odsłonie pięściarz z Filadelfii znów znalazł się na macie ringu.

Niespodziewanie w przedostatniej rundzie to Polak przeżywał duże problemy. Rosado zaatakował i Sulęcki był dwukrotnie liczony. Podopieczny trenera Piotra Wilczewskiego zdołał przetrwać najtrudniejsze momenty, a w ostatnim starciu obronił wypracowaną wcześniej przewagę punktową.

Nie wiem, co się stało w dziewiątej rundzie. Zachowałem się głupio, niepotrzebnie wdałem się w bójkę. Jestem gotowy na walkę z Andrade - stwierdził pochodzący z Warszawy Sulęcki, który ma na koncie 28 wygranych i jedną porażkę; rekord Rosado 24-12-1.

Mistrzem Europy kategorii średniej jest Kamil Szeremeta. Tydzień temu białostoczanin zachował pas, wygrywając w Grande-Synthe koło Dunkierki jednogłośnie na punkty z Francuzem Andrew Francillette.