Dziennik Gazeta Prawana logo

BMW oszczędza na Kubicy

18 września 2008, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kierowcy Formuły 1 z niecierpliwością czekają na Grand Prix Singapuru i chcą przygotować się do tego wyścigu jak najlepiej. Niestety, nie wszyscy mogą. Podczas gdy Lewis Hamilton i Felipe Massa ćwiczą na symulatorach, Robert Kubica o takiej pomocy może tylko pomarzyć. BMW skąpi pieniędzy na to urządzenie i polega na instynkcie swoich kierowców.

BMW nie chce inwestować w symulatory. "Informacje otrzymane od naszych kierowców sugerują, że nie powinniśmy podejmować takiej inwestycji" - tłumaczy się dyrektor Saubera Mario Theissen i dodaje, że te urządzenia są za drogie. "To dwucyfrowa liczba w milionach euro. Poza tym symulator wymaga nieustannych nakładów finansowych, bo trzeba aktualizować jego oprogramowanie" - ujawnia.

Theissen utrzymuje, że kierowcy BMW wolą poznać tor na miejscu. "Przejadą go na rolkach albo skuterem, zanim wsiądą do samochodu" - proponuje, a cytuje go "Sport".

Miejmy nadzieję, że to oszczędzanie nie zakończy się klęską Kubicy i Heidfelda w Singapurze.

>>>Mimo wszystko Kubica mówi, że będzie walczył do końca

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj