Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica krytykuje Hamiltona

11 października 2008, 01:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niedzielny wyścig o Grand Prix Japonii to ostatnia szansa dla Roberta Kubicy na odrobienie części strat do prowadzącego w mistrzostwach świata Formuły 1 Lewisa Hamiltona - pisze DZIENNIK. Na razie Polak zaatakował Anglika... w prasie.

"Można jeździć ostro, ale pozostawać fair. Można też być zbyt agresywnym i zbyt pewnym siebie. To, co zrobił Hamilton na Monzy, było nieuczciwe. Timo Glocka zepchnął na trawę, a Fernando Alonso musiał przez niego hamować na długiej prostej, ponieważ Lewis wciskał się tam, gdzie prawie nie było miejsca. Hamilton pozwolił sobie na zbyt wiele, a na dodatek to było niebezpieczne" – tak o swoim rywalu powiedział Kubica na łamach niemieckiej gazety „Bild”.

Polak wykazał się odwagą, bo podobnie myślą o kierowcy McLarena inni, ale nie mówią tego głośno. A Hamilton w niedzielę ma szansę na powiększenie przewagi nad Felipe Massą.

"Głowa mówi mi, że mistrzem będzie Hamilton, serce że Felipe" – zdradza nasz kierowca. "Hamilton jest w lepszej sytuacji, bo ma siedem punktów przewagi. Ale jeśli zapytacie mnie, kogo z tej dwójki wolałbym jako mistrza, odpowiem, że Massę. On bardzo długo był niedoceniany".

>>>Kubica chce, żeby tytuł zdobył Massa

Kubica traci do Hamiltona 20 pkt i jeżeli przyjedzie na metę za nim, to już ostatecznie straci szanse na mistrzostwo świata, bo do końca sezonu pozostaną dwa wyścigi. Ale Polak musi też uważać na Kimiego Raikkonena, który jest czwarty w klasyfikacji i traci do niego siedem pkt.

Na torze Fuji poznaliśmy nową twarz Kubicy – nasz kierowca nosi kilkudniowy zarost. Może pójdzie w ślady kolegi z BMW Nicka Heidfelda i zapuści brodę. Na razie po raz kolejny pokazał, że jest szybszy od Niemca. We wczorajszych treningach był 8. i 11. Heidfeld zajmował 14. i 19. miejsce. Treningi wygrywali Hamilton i Glock - pisze DZIENNIK.

"Jestem zadowolony z balansu samochodu" – mówił po treningach Kubica. "Gorzej, że brakuje przyczepności na obu osiach. Musimy to poprawić, aby osiągać lepsze czasy okrążeń. Bardzo trudno będzie znaleźć większą przyczepność, ale jestem zadowolony z tego, jak się zachowuje bolid. Aby pojechać szybciej potrzebujemy jednak czegoś więcej".

Inżynierowie i mechanicy BMW mają jeszcze jeden trening, aby odpowiednio przygotować bolidy do niedzielnego wyścigu. Po nim nastąpią kwalifikacje, które rozstrzygną o ustawieniu na starcie. Faworytem do zdobycia pole position jest Hamilton, ale za jego plecami czają się kierowcy Ferrari – Massa i Raikkonen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj