Tydzień temu Robert Kubica skrytykował styl jazdy Lewisa Hamiltona. "Kiedy jeden kierowca wyprzedza drugiego i przecina mu tor jazdy tuż przed nosem, to jest to niebezpieczne" - powiedział Polak. Teraz jednak twierdzi, że mówił ogólnie, a nie w kontekście wyczynów Brytyjczyka.
"Brałem udział w wypadku w Kanadzie. Wiem co to oznacza, gdy twoje przednie koło zetknie się z tylnym kołem drugiego bolidu. Z mojego punktu widzenia jest to niebezpieczne. Powiem tak: dopóki do niczego poważnego nie dochodzi wszystko jest w porządku. Jednak gdy coś się wydarza, wtedy nagle wszyscy uświadamiają sobie zagrożenie" - powiedził Kubica.
Polak twierdzi jednak, że nie mówił tego w kontekście Hamiltona. "Powiedziałem ogólnie, że takie manewry są na torze zagrożeniem. Tym bardziej w mokrych warunkach" - podkreślił kierowca BMW Sauber.
>>>Hamilton: Nie obchodzi mnie, co myślą inni
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|