Robert Kubica jest zły. BMW Sauber nie zapewni mu na czerwiec odpowiedniego auta. Nasz kierowca chciałby wystartować w samochodowym rajdzie Polski, ale potrzebuje do tego odpowiedniego firmowego pojazdu. Kubicy pozostaje więc tylko przyjechać na zawody w roli kibica.
Zapalonym kierowcą rajdowym jest też Kimi Raikkonen z Ferrari. Jego ekipa zapewniła mu odpowiedni do tego samochód -
"Kimi ma czym startować, Robert nie" - mówi Andrzej Borowczyk, komentator Formuły 1 i rajdów samochodowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|