Bolid polskiego kierowcy znów zawiódł. Dlatego Robert Kubica nie zachwycił podczas wczorajszych treningów. W pierwszym nawalił układ paliwowy. Przez to Polak nie przejechał ani jednego szybkiego okrążenia. W drugiej sesji miał problemy z hamulcami,
Początek weekendu w Montrealu nie był udany. W połowie pierwszej sesji treningowej, kiedy krakowianin nie przejechał jeszcze ani jednego pełnego okrążenia, w jego
BMW-Sauberze zepsół się układ paliwowy. Polak powoli dotoczył się do boksu i resztę treningu obserwował z garażu. W drugiej sesji Kubica rozpoczął jazdy od piruetu i otarcia się o
barierę - zawiodły hamulce.
"Nie mogliśmy zmienić całego układu hamulcowego, bo kosztowałoby to nas dużo cennego czasu" - powiedział Kubica. Mechanicy próbowali coś poprawić, ale nie udało się i przez całą sesję nasz kierowca miał kłopoty z wpadającym w podłogę pedałem hamulca. "Ogólnie dzień był dość trudny, poza usterkami bolidu mieliśmy też kłopoty z ustawieniami. Musimy nad tym popracować" - mówi na łamach "Rzeczpospolitej" Robert.
"Nie mogliśmy zmienić całego układu hamulcowego, bo kosztowałoby to nas dużo cennego czasu" - powiedział Kubica. Mechanicy próbowali coś poprawić, ale nie udało się i przez całą sesję nasz kierowca miał kłopoty z wpadającym w podłogę pedałem hamulca. "Ogólnie dzień był dość trudny, poza usterkami bolidu mieliśmy też kłopoty z ustawieniami. Musimy nad tym popracować" - mówi na łamach "Rzeczpospolitej" Robert.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|