Dziennik Gazeta Prawana logo

Robert Kubica cały po wypadku

13 października 2007, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wszystkim kibicom zadrżały serca, kiedy rozpędzony do granic możliwości bolid Roberta Kubicy wypadł z toru i huknął o ścianę. Fani mogą jednak odetchnąć - Polakowi nic poważnego się nie stało: możliwe, że ma złamaną nogę w kostce. Lekarze określają jego stan jako stabilny. W tej chwili jest w szpitalu w Montrealu. Pozostanie tam na obserwacji.

"Widziałem go w dobrym stanie. Rozmawiał ze mną właściwie normalnie. To dobry znak" - powiedział brytyjskiej telewizji ITV Daniele Morrelli, menedżer Kubicy.

Kubica do 27. okrążenia jechał bardzo pewnie. Nie miał żadnych problemów z bolidem, które pojawiały się podczas treningów. Wtedy właśnie zahaczył przednim skrzydłem bolidu o tylne koła Toyoty prowadzonej przez Włocha Jarno Trullego. Polak momentalnie stracił panowanie nad samochodem - wypadł z toru i z wielką prędkością uderzył o ścianę. Jego auto kilkakrotnie przekoziołkowało. Tak dramatycznie wyglądającego wypadku dawno nie było na torach Formuły 1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj