Robert Kubica wrócił na tor Formuły 1 zaledwie po trzech tygodniach od ciężkiego wypadku w Kanadzie. W niedzielę w Grand Prix Francji nasz mistrz zajął - najlepsze w tym sezonie - czwarte miejsce. "Kubica może teraz poczuć się niezniszczalny" - ocenia znany komentator wyścigów Peter Gill.
Czwarte miejsce Kubicy w Grand Prix Francji było ogromnym zaskoczeniem. Choć Polak zapowiadał walkę na torze, to wszyscy mieli w pamięci jego wypadek z Montrealu. "Jednak otarcie się o śmierć w Kanadzie nie miało na Roberta żadnego wpływu" - mówi Gill.
W niedzielę Kubica pojechał na tyle dobrze, że wyprzedził kolegę z teamu BMW Sauber Nicka Heidfelda i zachwycił szefów zespołu. "Jego występ był doskonały" - przyznał główny inżynier BMW Sauber Willy Rampf.
Już w niedzielę przed Polakiem kolejne trudne zadanie. Kubica wystartuje w Grand Prix Wielkiej Brytanii. Jak sam przyznaje, lubi tor w Silverstone i liczy na dobry występ w wyścigu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane