Nie ma sensu się kłócić - uznał Lewis Hamilton. Lider klasyfikacji generalnej Formuły 1 zaprzeczył doniesieniom mediów o wojnie w ekipie McLarena. "Jesteśmy z Fernando Alonso bardzo ambitni - stąd czasami się denerwujemy. Jednak zawsze mamy dobre kontakty" - powiedział Brytyjczyk.
Według mediów do sprzeczki w ekipie McLarena doszło po wyścigu o Grand Prix Węgier. Podczas kwalifikacji do zawodów Alonso miał nie pozwolić Hamiltonowi na zjechanie do pit stopu. Przez to Anglik nie mógł zmienić opon.
Jednak Hamilton zaprzeczył w czwartek doniesieniom prasy. "Na torze dochodzi czasem do kolizji między zawodnikami. Wszyscy chcą wypaść jak najlepiej. Każdy walczy o zwycięstwo" - wytłumaczył Brytyjczyk.
Lider klasyfikacji generalnej kierowców obiecał także, że osobiście porozmawia z Alonso. "Wykorzystam przerwę między wyścigami Formuły 1 i spotkam się z Fernando" - zakończył 22-letni zawodnik McLarena.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|