Dziennik Gazeta Prawana logo

Akcja ratunkowa Kubicy trwała 90 minut. To skandal!

7 lutego 2011, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Akcja ratunkowa Kubicy trwała 90 minut. To skandal!
AP
Według świadków akcja ratunkowa polskiego kierowcy trwała nawet 90 minut. "Jeśli to prawda, mamy skandal. Ja słyszałem o godzinnej akcji, co już jest absolutnie niedopuszczalne" - grzmi kierowca rajdowy, Michał Kościuszko.

W 1993 roku przedłużająca się akcja ratunkowa była przyczyną śmierci Mariana Bublewicza. Maksymalny czas, standard w rajdach, to 15 minut. "Tyle, że Ronde di Andora jest rajdem dla amatorów" - twierdzi Kościuszko.

"Robertowi przytrafiło się najgorsze, co się mogło przytrafić, czyli barierka, która się rozpina po uderzeniu w nią i wbija w środek. Jeśli samochód jechał na czwartym biegu, to znaczy, że jechał około 100-110 km na godzinę. Przy tej prędkości barierka sieje spustoszenie" - dodał polski rajdowiec.

Według informacji z Włoch, tak długi czas akcji ratunkowej był spowodowany obawą o stan kręgosłupa Roberta Kubicy. Lekarze podobno musieli zachować wszelkie środki ostrożności przy umieszczaniu Polaka na noszach.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj