Dziennik Gazeta Prawana logo

Uderzenie w bandę, jazda po trawie i najgorszy czas. Tak Kubica radził sobie w kwalifikacjach [WIDEO]

16 marca 2019, 11:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Kubica
Robert Kubica/PAP/EPA
Uderzenia w bandę, przebita opona, wypadnięcie na trawę, przyblokowanie rywala i najgorszy czas kwalifikacji w Melbourne - pierwszego od 2010 roku występu Roberta Kubicy (Williams) w walce o pole position przed Grand Prix Formuły 1 nie można zaliczyć do udanych.

Kumulacja negatywnych zdarzeń nie jest jednak zaskakująca, biorąc pod uwagę, jak ekipa Williamsa spisywała się w ostatnich kilkunastu miesiącach. Już w poprzednim sezonie pokazała, zajmując ostatnie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, że odstaje od reszty stawki. Nie popisała się także w tym roku, spóźniając się o dwa dni na oficjalne testy pod Barceloną w lutym.

Treningi i kwalifikacje na torze Albert Park w Australii potwierdziły, że Williams nie liczy się w walce o czołówkę. Kubica ruszy w niedzielnym wyścigu z ostatniej pozycji w stawce 20 kierowców, a jego kolega z drużyny George Russell - z przedostatniej.

- powiedział debiutujący w Formule 1 Brytyjczyk.

Podczas trzeciej sesji treningowej Kubica uderzył w bandę przy wjeździe do alei serwisowej, zostawiając za sobą części bolidu. To samo spotkało go na dziesiątym zakręcie w końcówce pierwszej części kwalifikacji (Q1). Wówczas miał szansę pobić swój najlepszy czas okrążenia, ale otarł się o barierkę, w konsekwencji uszkodził prawą tylną oponę i wypadł na trawę.

Jeszcze przed rozpoczęciem zmagań w Australii Polak przewidywał, że mogą mu się przydarzać takie incydenty.

- zapowiadał.

Po sobotnich kwalifikacjach na antenie Eleven Sports przyznał, że tuż przed wypadkiem bolid niespodziewanie zyskał na przyczepności, mimo że w garażu nie dokonano żadnych zmian w celu jej poprawienia.

- skomentował.

Z 18. czasem kwalifikacje zakończył kierowca McLarena Carlos Sainz jr, do czego Kubica też przyłożył rękę. Gdy po uderzeniu w bandę toczył się powoli w stronę alei serwisowej, przypadkiem zablokował drogę na ostatnim okrążeniu pomiarowym Hiszpanowi, który miał właśnie poprawić swój najlepszy dotychczasowy wynik.

- żalił się Sainz na antenie telewizji Movistar+.

W kwalifikacjach triumfował broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa. Z drugiej pozycji ruszy w niedzielę jego kolega z teamu Fin Valtteri Bottas, a z trzeciej - wicemistrz świata Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj