Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędziowie oszukali Roberta Kubicę

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lewis Hamilton to w Formule 1 święta krowa. Szefowie cyklu "holują" go, żeby zdobył tytuł mistrza świata, mimo że Brytyjczyk sam sobie świetnie daje radę. Przekonał się o tym Robert Kubica, który miał stłuczkę z Hamiltonem podczas Grand Prix Japonii. Polak został od razu ukarany, mimo że tak się nie robi.

W Formule 1 wszelkie wątpliwości są wyjaśniane po wyścigu. Tak, żeby kierowcy mogli się wytłumaczyć. Wtedy sędziowie mogą przyznać kary czasowe (np. 25 sekund) i kierowca spada w klasyfikacji wyścigu. Ale nie jak sprawa dotyczy "Świętej krowy", czyli Lewisa Hamiltona.

Robert Kubica, który miał kolizję z Brytyjczykiem, został od razu ukarany. Musiał przejechać przez strefę serwisową i przez to stracił szansę na podium. A najśmieszniejsze jest to, że wina leżała po stronie kierowcy McLarena, który za ostro ściął zakręt. Zachowywał się, jakby sam był na torze - pisze "Rzeczpospolita".

Zobacz kolizję Kubicy z Hamiltonem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj