Dziennik Gazeta Prawana logo

Walka o mistrzostwo świata F1 nabiera rumieńców

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
FIA wszczęła dochodzenie w sprawie niesportowej jazdy Lewisa Hamiltona. Zwycięstwo w Grand Prix Japonii może go drogo kosztować, nawet szansę zdobycia mistrzostwa świata - pisze DZIENNIK.

Jeszcze wczoraj Lewis Hamilton mógł być niemal pewien, że dokona przełomowego wyczynu w historii Formuły 1 - zostanie mistrzem świata w roku debiutu. Na dwa wyścigi przed końcem sezonu 22-letni Brytyjczyk prowadził wyraźnie w klasyfikacji kierowców. Nic nie wskazywało na to, aby pozwolił sobie tę przewagę odebrać. Dziś może się jednak okazać, że walka o mistrzostwo świata będzie dla Hamiltona znacznie trudniejsza.

Mark Webber (Red Bull) i Sebastian Vettel (Toro Rosso) oskarżyli Brytyjczyka o niebezpieczną jazdę podczas ostatniego wyścigu - deszczowego Grand Prix Japonii.
"Hamilton zachował się paskudnie za samochodem bezpieczeństwa" - powiedział Webber na konferencji prasowej przed Grand Prix Chin (wyścig odbędzie się w najbliższą niedzielę).

Na 45. okrążeniu Webber został wypchnięty z toru przez jadącego za nim Vettela, co sprawiło, że obaj musieli pożegnać się z wyścigiem. Vettel został za to ukarany przesunięciem o 10 miejsc na starcie GP Chin. Obaj kierowcy uważają, że wypadek spowodował znajdujący się przed nimi Hamilton, który celowo zbyt mocno zahamował.

"Kiedy prowadzisz wyścig za samochodem bezpieczeństwa, zwłaszcza podczas deszczu, przy ograniczonej widoczności, musisz dokładnie trzymać tempo, inaczej będą kłopoty" - mówił Webber. "Nie chcę zwalać na nikogo winy, ale Hamilton zakłócił rytm wyścigu. Spojrzałem na chwilę w prawo i już siedziałem na ogonie samochodu Marka" - skarżył się Vettel.

Całe zajście uszło uwadze sędziów. Jednak po skargach kierowców Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA), która sprawuje nadzór nad wyścigami Formuły 1, zapowiedziała śledztwo. Dowodem ma być podobno nakręcony z trybun toru Fuji amatorski film, który pojawił się na stronie internetowej YouTube. Sędziowie mają także wysłuchać wyjaśnień Hamiltona. Według przepisów F1 w czasie jazdy za samochodem bezpieczeństwa lider wyścigu powinien zachować odstęp pięciu długości bolidu. Wynik dochodzenia ma być ogłoszony już dziś.

Jeśli oficjele uznają winę Hamiltona, mogą mu odebrać 10 punktów za zwycięstwo w Japonii. Pojawiły się też sugestie, że na starcie GP Chin Brytyjczyk zostanie cofnięty o 10 miejsc. W trakcie GP Japonii Robert Kubica lekko zderzył się z Hamiltonem i został natychmiast ukarany przejazdem przez aleję serwisową, w wyniku czego stracił szansę na dobre miejsce. "Czy myślisz, że sędziowie zareagowaliby tak samo, gdyby nie chodziło o Hamiltona" - pytali dziennikarze Kubicę.

Dzisiejszy werdykt w sprawie GP Japonii pokaże, czy rzeczywiście kierowca McLarena cieszy się w Formule 1 specjalnymi względami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj